Lech Kaczyński sięgnął dna pyskując emerytowi: "Spieprzaj dziadu", ale i tak jego poziom był o niebo wyżej niż poziom Jarka. Smutne i przerażające jak bardzo możnba być przesiąkniętym nienawiścią jak przesiąknięty jest Jarek.
Temu człowiekowi potrzebna jest pomoc i życzliwość. To, że ma deficyt intelektualny, to jest oczywiste. Nie jest natomiast ani oczywiste ani w porządku, że ludzie uważający się za inteligentniejszych od niego szydzą z niego właśnie ze względu na owe deficyty... Co jest z wami ludzie?
Później w ramach katolickiej miłości do bliźniego, rozkazał pokurczowi Kurskiemu zbudować bajkę o Tusku dla ciemnego, katolickiego, zbaraniałego narodu.
Ale marynarkę mógł dobrać do swojej postury.