Wszystko rozumiem, zapewne winny jest kierowca, ale bycie pieszym nie upoważnia do bycia świętą krową. idziesz, ok, ale rozglądaj się dookoła siebie, co się dzieje! a tu typek w ogóle na wywalone na to, co wokoło niego, że zaraz będzie leżał pod autobusem. Nie wiem, może tylko ja tak mam, że wchodzę na pasy i staram się zerkać na samochody, czy aby na pewno na śliskiej nawierzchni wyhamuje, czy nie będę musiała uciekać.
fala hejtu za mój wpis za 3... 2... 1...
duda tak po angielsku, przy obecnym tempie uczenia się, będzie mówił za około 1200 lat