Zawodowi kierowcy jeżdżący na Śląsk byli wyśmiewani przez rodowitych Ślązaków za używanie rękawiczek i maseczkek w czasie wyładunku jak i załadunku. Miało to miejsce w Kwietniu. Mieli w dupi.e wszelkie obostrzenia a od 3 tygodnik panikują. Jakieś wnioski czy wszelkie obostrzenia są dla warszawki i innych, a ślązaków już nic nie dotyczy.
"Prosili krzyczeli pomóż Ziemowicie - Wyrymuję wam ten przekaz całkiem nieskrycie - Idea to słuszna, sprawa szlachetna - W czasach, gdy Polska jest totalnie szpetna - Państwo z dykty? - Chyba z totalnego gó**a - Obywatele rząd – sprawa nierówna - Wirus za oknem, w domu na ulicy - A politycy coraz bardziej dzicy - Ustawami zabijają nasze życie - Przecież nie chodzi o zwykłe przeżycie! - Wykurzycie? Tych pajaców na górze - Czas już nadszedł na społeczną burzę -
Rządzi nami Zjednoczona Prawica - Mnie już od tego strzela kurwica - Jak tak dalej pójdzie - Totalna kaplica -
Zawodowi kierowcy jeżdżący na Śląsk byli wyśmiewani przez rodowitych Ślązaków za używanie rękawiczek i maseczkek w czasie wyładunku jak i załadunku. Miało to miejsce w Kwietniu. Mieli w dupi.e wszelkie obostrzenia a od 3 tygodnik panikują. Jakieś wnioski czy wszelkie obostrzenia są dla warszawki i innych, a ślązaków już nic nie dotyczy.