No ponoć siedzi w swoim mieszkaniu w Brukseli. Ciekawe czy można dokonać obywatelskiego zatrzymania przestępcy poszukiwanego listem gończym i w bagażniku przywieźć do Warszawy?
50-letni mężczyzna trafił do szpitala a proboszcz na cmentarz. Jako klient. A co do lekceważenia, to slynne były zdarzenia w Wawie, gdy z terenu kurii biskupiej wyjechały samochody, z pierwszego wyskoczył młody ksiądz w sutannie z lizakiem, zatrzymał ruch na ulicy aby biskupia limuzyna mogła wyjechać z bramy.
I mobilny koszyczek