A komu i do czego potrzebne są przeprosiny Franciszka? Poza tym - gdyby to Franciszek odpowiadał za te zbrodnie, to nie przeprosin tylko postawienia przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym bym oczekiwał. A ponieważ to nie on za te zbrodnie odpowiada, to co byłyby warte takie przeprosiny? Już prędzej jakiś fundusz odszkodowawczy na rzecz potomków ofiar... Ale skoro Kościół nie poczuwa się nawet do odpowiedzialności i unika, jak diabeł święconej wody, odszkodowań w sprawie tuszowanej przez hierarchów pe****lii swoich duchownych, to tym bardziej nie będzie chciał płacić w takich sprawach.
A komu i do czego potrzebne są przeprosiny Franciszka? Poza tym - gdyby to Franciszek odpowiadał za te zbrodnie, to nie przeprosin tylko postawienia przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym bym oczekiwał. A ponieważ to nie on za te zbrodnie odpowiada, to co byłyby warte takie przeprosiny? Już prędzej jakiś fundusz odszkodowawczy na rzecz potomków ofiar... Ale skoro Kościół nie poczuwa się nawet do odpowiedzialności i unika, jak diabeł święconej wody, odszkodowań w sprawie tuszowanej przez hierarchów pe****lii swoich duchownych, to tym bardziej nie będzie chciał płacić w takich sprawach.