Brak słów, takiego piętnować i wyciąć z życia publicznego, a najlepiej jakiegokolwiek. Wybrał troche kielpką drogę na kaierę w PISie, chyba że chce zostać rektorem u Rydzyka.
Proponuję w prosty sposób rozwiązać ten wielki problem dla lewactwa.
Po prostu prywatne szpitale opłacane z własnej kieszeni lub z prywatnego ubezpieczenia.
Chory sobie wybierze sam szpital z kapelanem lub bez.
Dyrekcja szpitala dysponująca pieniędzmi z opłat od chorych (nie zdrowych) sama ustali na zasadzie umowy pensję kapelana, a nawet jak mu nie da nic, to on i tak do szpitala przyjdzie na życzenie pacjenta w szpitalu kapelanów akceptującym.
W szpitalach dla lewactwa po prostu kapelanów nie będą wpuszczać.
W końcu Pan Bóg dał ludziom wolną wolę i rozum.
wy SB-becy!!!