Z przykrością trzeba powiedzieć, że Karol Nawrocki okazał się tchórzem. Mocny w gębie, gdy krzyczy: „Czołem żołnierze!”, ale gdy przyszło bronić bohaterów z Afganistanu to podwinął pod siebie ogon i stchórzył – pisze Roman Giertych. I ma rację.
To niech katole czytają Biblię i choć raz zastosują się do słów ich zmyślonego przyjaciela. Tam wyraźnie mówi, że każdy sam powinien decydować o chrzcie i móc podejmować taką decyzję. Nie kiedy jest nieświadomy co z nim robią. Najpierw ma uwierzyć, potem na ten znak się ochrzcić - Mk 16:16. Tylko wówczas ilu byłoby w statystkach katoli?
Czy się charakteryzuje s**insyn? Przed silniejszym leży plackiem, słabszego kopie! Co było widać, gdy okradał dziadka z mieszkania, przy radosnym udziale pierwszej damy.
Tyle kasy wyrzucić na pękające parówki. Najdroższe na świecie.