kłamstwo już od pierwszych słów i tak
szpitale nie są zamknięte
żaden człowiek nawet ksiądz nie może być żródłem nawet wirusów
kapelani są przydzielani do szpitali i nie pracują na parafi więc nie mogą być przez nią nasłani tymbardziej że jego parafią jest szpital
i ostatnie zakaz obejmuje ich tak samo jak resztę ludzi
więc nie siej popeliny bo tylko na id**te wychodzisz a ito że ty rąk nie myjesz to nie znaczy że wszyscy nie myją
Zaraza się rozwija bo są układy i układziki , jak była w tych Włoszech to mogła zostać tam miesiąc , a tak zarazi niewinne osoby i większość umrze 👹
umiera kilka % zaledwie, ale jakby akurat na czyichś rodziców czy dziadków padło, to nagle % przestałby się zdawać tak znikomy. nalezy się zachowywać rozsądnie, i tyle. ani nie gromadzić zapasów jak na wojnę atomową, ani brać udział w zgromadzeniach, czy takowe organizować. poruszona poniżej kwestia wydolności systemu też ma znaczenie: jak zarażeni ruszą ławą, to zablokowany system spowoduje dalszych kilka zgonów do uniknięcia, bo chorzy na co innego nie dostaną na czas pomocy. i znów: póki o własnych seniorów i chorych nie chodzi, to łatwo się bagatelizuje.
nie mogę już patrzeć na tą babę...