Żydzi do dziś mają wielki problem teologiczny związany z tym, czy i jaki jest udział Boga w nieszczęściach, które doświadcza ludzkość. Oczywiście im chodzi o Holocaust "narodu wybranego". Choć oni akurat mają teoretycznie mniejszy problem niż chrześcijanie - uznając tylko Stary Testament, mają w nim Boga opisanego jako wielokrotnego ludobójcę i koniec. Dla chrześcijan Bóg jest wielokrotnym ludobójcą przepełnionym dobrocią, miłosierdziem i miłością do ludzi. To dopiero kalambur.
Kr***n nawet nie wie o co chodzi, po co tacy idioci w ogóle sie wypowiadają.