Jeśli pytania mec. Giertycha wynikają z istniejącego nagrania (nawet przypadkowego!) rozmów Sakiewicza, to mamy grubą aferę.
Mam nadzieję, że Sakiewiczowi i jego kamratom Żurek będzie się odbijał latami.
Czym się podniecacie? Najpierw spuszczaliście się na Bodnarem i kupa z tego wyszła. Potem entuzjazm, bo do akcji wkroczył szeryf Żurek, ale coś jakoś ucichł ten zachwyt nim. Kałowcy są tak nieudolni, że nawet pisiaków nie potrafią rozliczyć.
Powszechnie wiadomo, że jak Trampek coś obieca... A podał może w ile godzin chce to załatwić? Maria Kurewska to zdaje się ta od przewalania kasy przeznaczonej dla ofiar przestępstw.
To jest właśnie ta trumpowska wolność słowa.