"Gliński: "Próbowałem przeczytać książki Olgi Tokarczuk, nigdy nie dokończyłem" - "Ale to już jest masakra. Minister kultury sporego europejskiego kraju w telewizorze przyznaje, że nie zna książek swojej rodaczki, która ma spore szanse na Nobla. O nominacji wiadomo od kilku miesięcy. Nie zna, bo jej nie lubi. I się nie wstydzi, a nawet jest dumny". Gliński stwierdził także, że jedna z najbardziej prestiżowych polskich nagród literackich, czyli Nagroda Nike, to też nie jest szczególnie dla niego istotna." - koduj24.pl
Jakoś matematyczne małe szanse że w swoim życiu w czasie od kiedy jest lekarzem mógł uratować tyle dzieci. No chyba że pracował od poniedziałku do niedzieli. Może zajmował się ale żeby odrazu wszystkie uratował. Nie żebym miał coś do człowieka ale trochę to mało prawdopodobne.
Stary robaczywy rydzyk...