A gdyby matki tych wszystkich, którzy dzisiaj są za aborcja, też były za tym, to dzisiaj nie mielibyśmy problemu z fanatykami walczącymi o prawo do aborcji. szkoda tylko, że dzisiejsi fanatycy nie całują swoich matek po stopach z wdzięczności, że ich nie wyskrobały.
Szkoda tylko, że gwałcicieli dzieci nie wymieniają tak chętnie z nazwiska i narodowości...