Normalnie by pewnie zaniosła do okna życia ale po ostatnich brawurowych akcjach policji w poszukiwaniu matek zostawiające dzieci czy to pod wpływem szoku po porodowego czy też niechciane to wolą anonimowo urodzić i wyrzucić.
No jak się gotowały "parówki" to raszczej nie w zimnej wodzie a gorącej.Woda się zagotowała, czujnik to zarejestrował, parówki trach i dalej to już wiadomo co było. Niezliczalne są wersje Maciara i jego komisji.
Normalnie by pewnie zaniosła do okna życia ale po ostatnich brawurowych akcjach policji w poszukiwaniu matek zostawiające dzieci czy to pod wpływem szoku po porodowego czy też niechciane to wolą anonimowo urodzić i wyrzucić.