Nie dalej jak tydzień temu byłem w ojczyźnie. Wieczorem poszedłem do lewiatana po co nieco itp. Przy kasie spotkałem kumpla. To wziąłem 6 browarów w butelkach bo z blachy mi nie smakuje. Rankiem wziąłem puste i poszedłem kupić coś na ząb ect. Do tego samego lewiatana. Starsza pani za kasą powiedziała że skoro ja piwa nie kupuję, to nie przyjmie butelek bo nie mem paragonu kupna. Zostawiłem je w koszu pod sklepem. Wcześniej zapytałem panią kasjerkę i resztę kolejki czy nie dziwią się skąd tyle szkła w lasach i nad rzekami. Pieniędzy mi nie brakuje. Innych sklepów na pęczki. Lewiatana omijam sze
Bardziej mnie zadziwiają te lampy... kto to wymyślił i kto pomyślał żeby to założyć??
Sama rejestracja nie jest jeszcze danymi osobowymi, prowadzić (i zaparkować) auto mógł ktokolwiek.
Tak a piorun w katedrę i pożar z pe****lię duchownych