Dlatego, te całe "komunie" należy traktować z przymrużeniem oka jako sakrament. Obecnie jest to raczej kupczenie komunią jak w średniowieczu kupczyło się odpustami. Co lepsze robili to obecni najzagorzalsi katolicy tamtych czasów, a teraźniejsi tak zwani ateiści. Co więcej sami nie rozumieją, że stworzyli nową wiarę niewierzących. Bo jeżeli wierzę w nie wiarę to w końcu w coś wierzę.
Według waszej ideologii nowoczesnej Europy, waszego rozumowania poprawności politycznej, takie zachowanie nie jest zaburzeniem psychicznym a jedynie ubogaceniem kulturowym, romantyczą miłością. PS. Ten człowiek ma szanse jeszcze zostać żoną prezydenta.
Dlatego, te całe "komunie" należy traktować z przymrużeniem oka jako sakrament. Obecnie jest to raczej kupczenie komunią jak w średniowieczu kupczyło się odpustami. Co lepsze robili to obecni najzagorzalsi katolicy tamtych czasów, a teraźniejsi tak zwani ateiści. Co więcej sami nie rozumieją, że stworzyli nową wiarę niewierzących. Bo jeżeli wierzę w nie wiarę to w końcu w coś wierzę.