Malgolina. Znam przeszłość mojego Kościoła. Znam historię. Przyznaje. Było źle. Ale czy to jest powód żeby trwać w tym okrucieństwie?Czy nie można dać kościołowi szansy i pozwolić naprawić swoje błędy? Znając przeszłość wiesz doskonale ile razy kościół przepraszał za przeszłość. Wiele razy bił się w pierś. Przepraszam jeżeli morderstwo Żydów wpłynęło na waszą teraźniejszość. A jednak czasy mamy okropne..Możemy pozwolić na okrutne rozerwanie dziecka w łonie mamy tylko dlatego że Kościół nie przeciwstawił się nazistom 70 lat temu...
to były bukiety feministek