Wtedy musieli by rządzić oficjalnie, ale też oficjalnie wziąć odpowiedzialność za te rządy. A tego przecież nie lubią. Od 2 tyś lat KK uwielbia intrygi i sterowanie z przysłowiowego "drugiego fotela" (jak pewien poseł z Żoliborza). W razie czego - "to przecież nie my, to nie nasze decyzje. Rząd tak chciał.
Jak tylko się w trybunale kucharki trochę uspokoi to pewnie orzekną że mówienie źle o jpII jest niezgodne z konstytucją i zaczną za to odbierać obywatelstwo
to oni popierają PE****LIĘ