Nie jest straszne to, co wygadują osoby uważające się za "pracowników winnicy pańskiej". Nie jest straszne nawet to, że "właściciel" winnicy, już dawno ich zwolnił i nie chce mieć z nimi nic wspólnego. Straszne jest to, że w Polsce, zaścianku wszechświata, żyją osoby pokroju student, hodor, traktor, które bezgranicznie i bezkrytycznie ufają tym, którzy uważają się za "pracowników", właściciela winnicy ...
Patrzcie katole na swoich tłustych góry i porównajcie ich ubustwo ze słowami pisma!!!!€ i co głupio wam???????😂😂😂😂😂
Status związku to skomplikowane