Jeśli faktycznie takie są główne przyczyny, to jest to nieco dołujące. Bo cóż to znaczy? Ano, że o wystąpieniu z Kościoła decyduje ocena aktualnego zachowania kleru, a nie analiza i ocena sensowności i wiarygodności teologii, doktryny czy choćby historii Kościoła. To pierwsze jest oczywiście znacznie łatwiejsze dla przeciętnego człowieka i opiera się głównie na emocjach (podoba mi się, czy mi się nie podoba zachowanie kleru). To drugie wymaga jakiejś wiedzy oraz czasu i zdolności intelektualnych, by pewne kwestie przemyśleć. Gdyby kler zachowywał się znośnie, apostazji praktycznie by nie było.
Do moderatora!czyli przebieraniec Jendraszewski może obrażać ludzi ale w jego kierunku nic nie można napisać?!pewnie co niedziela na kolana przed sektą się meldujesz!!!?
Przecież Maryja mężatką była gdy Jezusa porodziła.