Niestety, osoby wierzące zapominają, że jednym z warunków odpuszczenia grzechów jest zadośćuczynienie skrzywdzonym osobom - jednakże owi wierzący uważają, że grzechy odpuszcza ksiądz,a rozgrzeszenie automatycznie zwalnia ich z obowiązku zadośćuczynienia. Takie wygodne rozumienie katechizmu.
Kurna!! Powinni wystawić mu wezwanie do stawienia się o określonej godzinie w określonym dniu w prokuraturze a jak nie to kara i doprowadzenie siłą!! Tak jest w normalnych krajach..
Albo pocałować napletek św.Korneliusza