Czy kościół jest na granicy upadku ? Kościół przeszedł tą granicę i leci w dół, niczym kamień, zrzucony ze skały do górskiego potoku. Młodzież, przynajmniej ta, od której rodzice wymagali samodzielnego myślenia, reaguje na kieckowych z delikatnie mówiąc, głęboką niechęcią. Ludzie z przedziału wiekowego 35-55 różnie, ale niestety większość, mocno krytykuje poczynania i wypowiedzi kleru. Zostali emeryci, wychowani przez komunę, zawsze i bezwarunkowo wierni, choć i u nich nie brakuje słów krytyki, a nawet głębokiej niechęci.
A kiedy ten system działał? Jakoś nie mogę sobie przypomnieć...a kilka lat po tym świecie chodzę!