Kiedyś, w połowie lat '80, kupiliśmy w papierniczym czerwony tusz do pieczątek, by go później wlać do michy ze święconą wodą w kościele. Kilka chwil później, usłyszeliśmy krzyk: cud, cud, woda w krew się zamieniła !!! Od tego wydarzenia minęło jakieś 36-37 lat, a mentalność co niektórych wcale się nie zmieniła.
Kiedyś zrobiono badania bakteriologiczne wody święconej w kościele i okazało się że można było wyhodować wszystko a w dobie pandemii kiedy wszyscy wkładają tam palce ...
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
pisiory to taki pijany wujek na weselu.. wie ze za duzo wypil.. wie ze wszyscy chca go tylko uspokoic i powstrzymac przed kompromitacja i odwiezc do domu.. polozyc go spac.. ale sie wyrywa i szamota krzyczac ze on jest trzezwy a wszyscy sie na niego uwzieli.. teraz widzimy ten czas szamotaniny ze strony pisu.. zaraz wyprowadzimy go z imprezy.. zeby juz nie robil obory.. a potem urwie mu sie film.. a polacy zwyczajnie wylacza muzyke.. bo juz pozno.. i zaczna sprzatac.
Kiedyś, w połowie lat '80, kupiliśmy w papierniczym czerwony tusz do pieczątek, by go później wlać do michy ze święconą wodą w kościele. Kilka chwil później, usłyszeliśmy krzyk: cud, cud, woda w krew się zamieniła !!! Od tego wydarzenia minęło jakieś 36-37 lat, a mentalność co niektórych wcale się nie zmieniła.