Oznakowanie kolorowymi kropkami na dnie puszek jest robione przez producenta opakowania.
Najprościej rzecz ujmując, kropki są po to, aby producentom było łatwiej identyfikować opakowania i kontrolować ich jakość – w razie jakiejkolwiek usterki są w stanie szybko odkryć, która maszyna za nią odpowiada.Charakter znakowania, ilość kropek oraz ich kolor zależą od danego producenta i jego uwarunkowań technologicznych.
To nieprawda! Kropki oznaczaja partie, z ktorej pochodzi nadruk puszki
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Właśnie. Gdyby było tak jak to sugeruje autor opisu, to by znaczyło, że browar zwroty wylewa do zbiornika, przebija daty na puszkach i wlewa je z powrotem w te same puszki.
To po co byłoby wylewać je z nich uprzednio i jak zamykać otwarte puszki??
Ewentualnie takie zlane piwo rozlewa w nowe puchy, ale po jakiego wtedy byłoby się tym chwalić i w ogóle cokolwiek znakować??
Hahahah:D Pewnie stoi w browarze pracownik i każde piwko wlewa do kotła ;d Ciekaw jestem kto płaciłby 4 razy za logistykę :) ludzie brak wiedzy szkodzi
W browarze nie pracowałem, ale w innej rozlewni. Uwierz że to możliwe ;) Sam musiałem otwierać 3 palety puszek. A co do terminów ważności to nikomu się nie chce bawić w jakieś kropki... na każdym zakładzie/magazynie jest "substancja" którą zmazujesz date ważności a potem ją przebijasz na świeżą :)
pomijam już wszystko inne, ale koszty takiej operacji przekroczyły by wartość tego piwa ...
Koszt samego piwa w puszcze to tylko znikomy procent wartości sprzedażowej produktu. koszt opakowania, transportu, rozlewania to są też znaczące koszty produkcji. Do tego marża produenta, hurtownika i sklepu. jeśli teraz doliczymy jeszcze koszt zlania piwa z puszek, nową puszkę, transport z i do sklepu, to wartośćtych operacji przekroczy wartość odzyskanego napoju. Prędzej byłaby zmiana daty na puszcze, zamiast takiej drogiej operacji ...
Pracowalem 10 lat w sklepie i nigdy sie nie zdazylo zeby byly jakies zwroty piwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracowalem 10 lat w sklepie i ani razu sie nie zdazylo zeby jakies piwo bylo po terminie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oznakowanie kolorowymi kropkami na dnie puszek jest robione przez producenta opakowania. Najprościej rzecz ujmując, kropki są po to, aby producentom było łatwiej identyfikować opakowania i kontrolować ich jakość – w razie jakiejkolwiek usterki są w stanie szybko odkryć, która maszyna za nią odpowiada.Charakter znakowania, ilość kropek oraz ich kolor zależą od danego producenta i jego uwarunkowań technologicznych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@marcinkap dobrze pisze http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja p i erdole, co za bzdura. PS Piw koncernowych nie powinno się pić z prostego powodu - bo to wyrób piw*podobny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nieprawda! Kropki oznaczaja partie, z ktorej pochodzi nadruk puszki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie. Gdyby było tak jak to sugeruje autor opisu, to by znaczyło, że browar zwroty wylewa do zbiornika, przebija daty na puszkach i wlewa je z powrotem w te same puszki. To po co byłoby wylewać je z nich uprzednio i jak zamykać otwarte puszki?? Ewentualnie takie zlane piwo rozlewa w nowe puchy, ale po jakiego wtedy byłoby się tym chwalić i w ogóle cokolwiek znakować??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahahah:D Pewnie stoi w browarze pracownik i każde piwko wlewa do kotła ;d Ciekaw jestem kto płaciłby 4 razy za logistykę :) ludzie brak wiedzy szkodzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W browarze nie pracowałem, ale w innej rozlewni. Uwierz że to możliwe ;) Sam musiałem otwierać 3 palety puszek. A co do terminów ważności to nikomu się nie chce bawić w jakieś kropki... na każdym zakładzie/magazynie jest "substancja" którą zmazujesz date ważności a potem ją przebijasz na świeżą :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehehe kto ci takich bzdur o tych kropkach naopowiadał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehe to Ci takie bajki naopowiadał. Polecam zajrzeć na stronę kampanii zanim taka bzdurę wstawiasz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pomijam już wszystko inne, ale koszty takiej operacji przekroczyły by wartość tego piwa ... Koszt samego piwa w puszcze to tylko znikomy procent wartości sprzedażowej produktu. koszt opakowania, transportu, rozlewania to są też znaczące koszty produkcji. Do tego marża produenta, hurtownika i sklepu. jeśli teraz doliczymy jeszcze koszt zlania piwa z puszek, nową puszkę, transport z i do sklepu, to wartośćtych operacji przekroczy wartość odzyskanego napoju. Prędzej byłaby zmiana daty na puszcze, zamiast takiej drogiej operacji ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale ktoś wymyślił . Wylewają w fabryce z puszki piwo czekaja wlewają zpowrotem i dostawiają kropkę , wydaje mi się ze Macierewicz maczał w tym palce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane