Reklama
Reklama

Komentarze

4
B
beeveer Snajper

pewnej jesieni tata z synkem przynieśli z lasu do domu małego jeżyka. chłopiec karmił jeżyka owocami, robaczkami, dawał mu mleczka, a jeżyk czasami aż pochrząkiwał z zadowolenia. łaził nocami po całym domu, pozwalał się głaskać, był słodki. gdy nadeszła zima, jeżyk stał się senny, w końcu zwinął się w kłębek i zapadł w sen - jak to czyni kazdy szanujący się jeż. a gdy nadeszła wiosna, jeż się obudził, na czole wyrósł mu piekny rózowy róg i odleciał przez uchylone okno. wtedy się okazało, że tata z synkiem przynieśli nie jeżyka, tylko jakieś ch.. wie co..

M
maximax Snajper

Wygląda jakby warszawska syrenka, skaczyła się od spodu, jej płetwy i łuski zmieniły się w pióra, które przez głód narodu, i korupcje urzędników skamieniały w posąg ze wstydu..

P
PewexXx Wieśniak

wyglada jak jastrzab z cyckami

B
BlackHare Szyderca

To harpia.

Reklama