dziwi mnie trochę podejście do tematu. przede wszystkim jak ktoś nie chcę żyć to nie da się go zmusić... można przebadać, spróbować znaleźć rozwiązanie, ale rozpie***la mnie podejście. Mały Piotrusiu. Masz 8 latek. Od 6ciu lat chemioterapie i szpital. Szansa na wyleczenie? 0%. Morfina też czasem już nie pomaga. Rozumiecie przykład?
kiedyś "oburzeni" nie pytali dzieci o zdanie, mordowali je w imię Bożej woli, za grzechy rodziców lub też wysyłali jako niewinnych krzyżowców do Jerozolimy aby walczyli jak dorośli o "królestwo niebieskie" Zapomniał wół jak cielęciem buł!
dziwi mnie trochę podejście do tematu. przede wszystkim jak ktoś nie chcę żyć to nie da się go zmusić... można przebadać, spróbować znaleźć rozwiązanie, ale rozpie***la mnie podejście. Mały Piotrusiu. Masz 8 latek. Od 6ciu lat chemioterapie i szpital. Szansa na wyleczenie? 0%. Morfina też czasem już nie pomaga. Rozumiecie przykład?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się w 100%, jeszcze powiedzą że to dla dobra dziecka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedyś "oburzeni" nie pytali dzieci o zdanie, mordowali je w imię Bożej woli, za grzechy rodziców lub też wysyłali jako niewinnych krzyżowców do Jerozolimy aby walczyli jak dorośli o "królestwo niebieskie" Zapomniał wół jak cielęciem buł!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane