Wymiotowała cały dzień i całą noc po ugryzieniu kawałka cukierka? Ah to budowanie dramaturgii. Do cukierka mogła wejść mucha, a raczej mól spożywczy, i złozyć jaja wszędzie. W sklepie, w czasie drogi a nawet u klienta w pokoju. Bo przeciez nie sa one szczelnie pakowane. Ale zamieszanie trza zrobić.
Wymiotowała cały dzień i całą noc po ugryzieniu kawałka cukierka? Ah to budowanie dramaturgii. Do cukierka mogła wejść mucha, a raczej mól spożywczy, i złozyć jaja wszędzie. W sklepie, w czasie drogi a nawet u klienta w pokoju. Bo przeciez nie sa one szczelnie pakowane. Ale zamieszanie trza zrobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a paciaci się zagnieżdżają i nie rzygacie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
panie żółty, a może żona zwyczajnie jest w ciąży?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane