kiedyś malowałem u typa, miał wizję. idealną biel. 2 godziny tłumaczyłem że cienie są, bo klosze ma uje*ane. Dopiero jak zdjeliśmy klosze ze WSZYSTKICH lamp i kinkietów, powiedział ucieszony że to to on rozumie. zapłacił. 2 dni później zadzwoniła żona że niepodmalowywane jest...
kiedyś malowałem u typa, miał wizję. idealną biel. 2 godziny tłumaczyłem że cienie są, bo klosze ma uje*ane. Dopiero jak zdjeliśmy klosze ze WSZYSTKICH lamp i kinkietów, powiedział ucieszony że to to on rozumie. zapłacił. 2 dni później zadzwoniła żona że niepodmalowywane jest...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane