Wiocha sa dla mnie ludzie nie znajacy realiow sieciowych marketow. Kierownictwo czesto jedzie po kosztach, i mimo zglaszania przez samych pracownikow uwag, ze brakuje rak do pracy, nie sa zatrudniane nowe osoby. Pracowalem jako ochroniarz dla jednej z sieci supermaketow, jezdzilem po sklepach na terenie calego wojewodztwa Slaskiego. W wielu przypadkach sytuacja wygladala tragicznie, na jednej zmianie bywalo, ze byly tylko 4(!) pracownice, z czego kierowniczka zmiany wiekszosc czasu musi siedziec przy papierkowej robocie, a gdzie reszta? Obsluga kas, sprzatanie sklepu, wykladanie towaru, itd...
Masz rację. Teraz zresztą w każdej branży tak jest. Jedna osoba często wykonuje pracę, którą normalnie powinny wykonywać 2-3 osoby. Cóż, nic dziwnego, koszty pracy są tak wysokie w tym kraju, że pracodawcy nie opłaca się zatrudniać większej ilości pracowników. Chociaż akurat duże supermarkety mogłyby sobie na to pozwolić. Tylko po co, skoro 1 nieborak będzie robił za 3, bo się boi zwolnienia? To politycy do tego doprowadzili.
Tlum ludzi po prostu czeka przy tych 2 z 100 kas. Swoja droga,czy widziales kiedys sklep ze 100 kasami? Na zdjeciu jest tylko 9 kas. Czuje sie oszukana...
Real na Osowej w Gdańsku ma 100 kas, 15late temu czynne były prawie wszystkie cały dzien. teraz jest otwarte 5 i ekran pokazujący do której z nich trzeba się ustawić, pozostałe 95 stoi zamknięte
Autor tej "wiochy" ma wyłączone logiczne myślenie. Jeden klient - to jedna kasa, zdjęcie pewnie robione w środę rano. Jak w piątek o 18 jest więcej klientów to otwierają więcej. Logiczne? Jeżeli tak to na drugi raz proponuję włączyć mózg.
Zdaniem autora sklep powinien móc sobie pozwolić na 100 nic nie robiących pracowników którym trzeba zapłacić. Nie no logika z gimnazjum albo podstawówki chyba...
no wlasnie, czesto trzeba stac stac w kolejce bo częsc kas jest nieczynna, wiadomo, ze najlepiej jest zatrudnic wiecej ludzi poprostu, no ale to jest zbyt ogromny koszt dla bidniutkiego wlasciciela...
Przecież nie chodzi o biedrnoki czy lidle i których czasem wam wielce obrażonym polaczką trzeba postać w kilka min. Tylko chodzi o duże makety, Ja pamiętam jak za dzieciaka jak jeszcze był taki market jak "Geant" na 100 kas było otwarte z 90, parkingi były całe zasrane samochodami, to było w nie tak odległej przeszłości w której ludzie mieli pracę, mieli pieniądze a co najważniejsze te pieniądze miały jakąś wartość, za 200zł można było cały wózek zapełnić po brzegi jedzeniem a teraz? parkingi puste bo ludzi nie stać na 2 razy droższe paliwo, złotówka stała się gó**o warta
nic dziwnego że otwarte jest tylko 5 kas, Geant przejął Real, sklep dalej stoi ale po tych 15 latach widać jak się w kraju pogorszyło, ludzi nie stać na to żęby przyjechać do takiego marketu i zapełnić cały koszyk jedzeniem bo wyjdzie z 400-500zł..stanie w korku sprawia że niektórym z żalu d**a tak się zaciska że się potem wys**ć nie mogą przez to że tyle paliwa uciekło na marne. Jest więcej samochodów ale tylko dla tego że polakom nie opłaca się jeździć komunikacją miejską za 6zł w obie strony jak mogą sobie szrota kupić za 1-2tysia i za tyle samo w obie strony przejechać zużywając paliwo.
W tym wypadku akurat nie ma tylu ludzi wiec dwie kasy wystarczą, ale podejrzewam że autor miał na myśli "globalną" sytuację jaka jest w marketach i nie tylko. Ja to zazwyczaj jak idę na pocztę to zastaje jedno okienko na 5 czynne ( bardzo rzadko dwa) a ludzi tyle że zawija się kolejka przy drzwiach.. ludzie jak to widza to tylko obrót na pięcie i wychodzą. Nie wspomnę że ceny na poczcie to wiocha.. Ceny paczek obniżyli bo konkurencja ich wykańczała - kurierzy mieli tańsze niż oni ale podnieśli za to listy polecone - dlaczego? Bo mają na to monopol.. nikt innych nie ma takiej usługi
W tym wypadku akurat nie ma tylu ludzi wiec dwie kasy wystarczą, ale podejrzewam że autor miał na myśli "globalną" sytuację jaka jest w marketach i nie tylko. Ja to zazwyczaj jak idę na pocztę to zastaje jedno okienko na 5 czynne ( bardzo rzadko dwa) a ludzi tyle że zawija się kolejka przy drzwiach.. ludzie jak to widza to tylko obrót na pięcie i wychodzą. Nie wspomnę że ceny na poczcie to wiocha.. Ceny paczek obniżyli bo konkurencja ich wykańczała - kurierzy mieli tańsze niż oni ale podnieśli za to listy polecone - dlaczego? Bo mają na to monopol.. nikt innych nie ma takiej usługi
Głupie myślenie. Pracowałam w sklepie, gdzie były 4 kasy, ale przeważnie były otwarte 2, bo nie ma potrzeby aby otwierać wszystkie w dni powszednie. Są 4 stanowiska, aby otworzyć je w okresie przedświątecznym, ewentualnie na weekendy itp. Ludzie myślą, że jak jest 100 kas, to 100 powinno być otwartych, bo im się paru minut w kolejce nie chce postać. Jak nie macie czasu, to nie idźcie na zakupy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Niektórzy jak mają trzy osoby przed sobą to już im ciśnienie skacze i wołają kierownika. Ogólnie strasznie mało kultury jest w kolejce. Stoi ktoś z jednym artykułem, a bardzo rzadko ktoś z wypchanym po brzegi koszem go przepuści. Najlepsze jest jak otwierają kolejną kasę. Ludzie z końca kolejki sprintem atakują i niemal się tratują w walce o pierwsze miejsce w kategorii "burak". A wystarczy pojechać do Bułgarii i zobaczyć jak zachowują się kolejki przy otwarciu następnej kasy. Ludzie idą spokojnie i ustawiają się w tej samej kolejności jak przed otwarciem kasy.
To jest tzw macdonaldyzacja, polega to między innym na tym, że zostawiasz otwarte 2-3 kasy i ludzie stojąc w kolejce widzą jakieś gumy, cukierki etc (za wyższą cenę często) więc się skuszą (niejednokrotnie). Dodatkowo dzieci też się nudzą i z braku zajęcia też chcą coś dostać.
Praca kasjerki to koszty! Nie ma możliwości CIĄGŁEGO obsadzenia wszystkich kas bez drastycznego podniesienia cen. Skoro ma być tanio, to kosztem czegoś.
No chyba, że kasjerki mają być skoszarowane w przysklepowych obozach, za drutem kolczastym i w "pracy" być przykute łańcuchami do kas. Z obowiązkowym pampersem.
Co to jest te 16 godzin na kasie. Posiedzą se:/
żarty sobie stroisz? Czy polskie kasjerki zarabiają 5000 zł, że trzeba od razu podnosić ceny? Ceny mamy Unijne a koszty pracy jak w Afryce. Czy to jest ekonomia wg biznesmenów, co w szkole siedzieli w oślej ławce?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"Ceny mamy unijne" - liczby mówią co innego. Wiadomo, że znajdziesz kilka produktów tańszych w poszczególnych krajach, jednak biorąc pod uwagę wszystko - to w Polsce wychodzi tylko 55% średniej cen unijnych. Więc nie naginajcie już tak rzeczywistości, bo słabo się to czyta. Proponuję wyprawę do Szwecji. Byłem niedawno i za głupiego Snickersa zapłaciłem 10 zł. Wejdź do pierwszego marketu (już nie piszę o normalnych sklepach) i zrób zakupy.
Co nie zmienia faktu, że daje się zauważyć w każdym hipermarkecie taki obrazek. Musi też tam być duża rotacja, bo widuję mnóstwo ogłoszeń o pracę w charakterze kasjerki. Co się w takim razie dzieje,że kasy są puste a ogłoszeń pełno?
Nick-T_00 Dawno miałeś przykład z Lidla? Druga rzecz. Porównaj ceny za kilogram. Ceny za opakowanie może i mamy niższe, ale już wagowo wychodzi podobnie. Zreszyą różnice ceny do zarobków są ogromne.
W Norwegii kg bananów w sklepiku i czarnych można dostać po 5 koron za kg. Tj 2,50zł/kg. Ile oni muszą przewalić tego towaru, aby zapłacić 150 koron za godzinę pracy? Spodnie można kupić w promocji za 50 koron tj 25 zł. Bo tam jest ekonomia a u nas wsiarze sprzedają hektary i zakładają firmy. Wzrost pensji o 5 procent, to u nich wzrost cen o 10 procent. To jest ekonomia wg tunanów z oślej ławy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"Absurd o Lidlu" - przecież pisałem, że wybrane artykuły są tańsze. Podajesz jednostkowe sytuacje i traktujesz to jako fakt. To tak jakbyś powiedział, że jazda samochodem bez pasów ratuje życie - na podstawie jednego wypadku, w którym przeżyła tylko jedna osoba - ta która nie zapięła pasów i wyleciała przez szybę. To nie oznacza, że należy jeździć bez pasów, bo takie sytuacje się zdarzają, ale nie są tak częste. Teraz nagle zaczynasz pisać ceny/zarobki. To zmienia postać rzeczy, bo to prawda, że mamy bardzo niskie zarobki w stosunku do cen. Ale nie czaruj rzeczywistości, że mamy ceny
jeśli sklep się wyrabia z obsługą klienta to nie ma potrzeby zwiększać zatrudnienia. Jeśli się nie wyrabia i mimo to nie zatrudnia, klienci zmienią sklep. To nie j*bany socjalizm, a prosta ekonomia i zasady rynku. W momencie kiedy nie ma wielu klientów pracownik może wykonywać inną pracę, niż bezczynne siedzenie i czekanie.
Pewnie market całodobowy a fotka wykonana późno w nocy.....więc skąd to zdziwienie że działają tylko dwie ? To i tak pewnie za dużo bo wystarczyłaby jedna.....
Sam pracuje w markecie... kasjerki nie tylko siedza na kasach ale i tez rozwoza towar... wiec trzeba byc wyrozumialym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiocha sa dla mnie ludzie nie znajacy realiow sieciowych marketow. Kierownictwo czesto jedzie po kosztach, i mimo zglaszania przez samych pracownikow uwag, ze brakuje rak do pracy, nie sa zatrudniane nowe osoby. Pracowalem jako ochroniarz dla jednej z sieci supermaketow, jezdzilem po sklepach na terenie calego wojewodztwa Slaskiego. W wielu przypadkach sytuacja wygladala tragicznie, na jednej zmianie bywalo, ze byly tylko 4(!) pracownice, z czego kierowniczka zmiany wiekszosc czasu musi siedziec przy papierkowej robocie, a gdzie reszta? Obsluga kas, sprzatanie sklepu, wykladanie towaru, itd...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację. Teraz zresztą w każdej branży tak jest. Jedna osoba często wykonuje pracę, którą normalnie powinny wykonywać 2-3 osoby. Cóż, nic dziwnego, koszty pracy są tak wysokie w tym kraju, że pracodawcy nie opłaca się zatrudniać większej ilości pracowników. Chociaż akurat duże supermarkety mogłyby sobie na to pozwolić. Tylko po co, skoro 1 nieborak będzie robił za 3, bo się boi zwolnienia? To politycy do tego doprowadzili.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klientów widzę też od chu*a to faktycznie, trzeba wszystkie otworzyć :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
100 kas,2 otwarte, 1 klient
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gó*****y absurd - minus zasłużony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tlum ludzi po prostu czeka przy tych 2 z 100 kas. Swoja droga,czy widziales kiedys sklep ze 100 kasami? Na zdjeciu jest tylko 9 kas. Czuje sie oszukana...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Real na Osowej w Gdańsku ma 100 kas, 15late temu czynne były prawie wszystkie cały dzien. teraz jest otwarte 5 i ekran pokazujący do której z nich trzeba się ustawić, pozostałe 95 stoi zamknięte
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
100 kas w Osowej, ciekawe ja tam tyle nie widziałam .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor tej "wiochy" ma wyłączone logiczne myślenie. Jeden klient - to jedna kasa, zdjęcie pewnie robione w środę rano. Jak w piątek o 18 jest więcej klientów to otwierają więcej. Logiczne? Jeżeli tak to na drugi raz proponuję włączyć mózg.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdaniem autora sklep powinien móc sobie pozwolić na 100 nic nie robiących pracowników którym trzeba zapłacić. Nie no logika z gimnazjum albo podstawówki chyba...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale wy jesteście...tu nie chodzi o to zdjęcie akurat... Chodzi o ogół ogólny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat to zdjęcie z Walmartu - a tam kasy sa otwierane w miarę potrzeby nie ma problemu. Do tego są samoobsługowe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no wlasnie, czesto trzeba stac stac w kolejce bo częsc kas jest nieczynna, wiadomo, ze najlepiej jest zatrudnic wiecej ludzi poprostu, no ale to jest zbyt ogromny koszt dla bidniutkiego wlasciciela...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież nie chodzi o biedrnoki czy lidle i których czasem wam wielce obrażonym polaczką trzeba postać w kilka min. Tylko chodzi o duże makety, Ja pamiętam jak za dzieciaka jak jeszcze był taki market jak "Geant" na 100 kas było otwarte z 90, parkingi były całe zasrane samochodami, to było w nie tak odległej przeszłości w której ludzie mieli pracę, mieli pieniądze a co najważniejsze te pieniądze miały jakąś wartość, za 200zł można było cały wózek zapełnić po brzegi jedzeniem a teraz? parkingi puste bo ludzi nie stać na 2 razy droższe paliwo, złotówka stała się gó**o warta
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nic dziwnego że otwarte jest tylko 5 kas, Geant przejął Real, sklep dalej stoi ale po tych 15 latach widać jak się w kraju pogorszyło, ludzi nie stać na to żęby przyjechać do takiego marketu i zapełnić cały koszyk jedzeniem bo wyjdzie z 400-500zł..stanie w korku sprawia że niektórym z żalu d**a tak się zaciska że się potem wys**ć nie mogą przez to że tyle paliwa uciekło na marne. Jest więcej samochodów ale tylko dla tego że polakom nie opłaca się jeździć komunikacją miejską za 6zł w obie strony jak mogą sobie szrota kupić za 1-2tysia i za tyle samo w obie strony przejechać zużywając paliwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to tylko w Polsce sa otwarte dwie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym wypadku akurat nie ma tylu ludzi wiec dwie kasy wystarczą, ale podejrzewam że autor miał na myśli "globalną" sytuację jaka jest w marketach i nie tylko. Ja to zazwyczaj jak idę na pocztę to zastaje jedno okienko na 5 czynne ( bardzo rzadko dwa) a ludzi tyle że zawija się kolejka przy drzwiach.. ludzie jak to widza to tylko obrót na pięcie i wychodzą. Nie wspomnę że ceny na poczcie to wiocha.. Ceny paczek obniżyli bo konkurencja ich wykańczała - kurierzy mieli tańsze niż oni ale podnieśli za to listy polecone - dlaczego? Bo mają na to monopol.. nikt innych nie ma takiej usługi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym wypadku akurat nie ma tylu ludzi wiec dwie kasy wystarczą, ale podejrzewam że autor miał na myśli "globalną" sytuację jaka jest w marketach i nie tylko. Ja to zazwyczaj jak idę na pocztę to zastaje jedno okienko na 5 czynne ( bardzo rzadko dwa) a ludzi tyle że zawija się kolejka przy drzwiach.. ludzie jak to widza to tylko obrót na pięcie i wychodzą. Nie wspomnę że ceny na poczcie to wiocha.. Ceny paczek obniżyli bo konkurencja ich wykańczała - kurierzy mieli tańsze niż oni ale podnieśli za to listy polecone - dlaczego? Bo mają na to monopol.. nikt innych nie ma takiej usługi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale zaj...bista kolejka do tych kas!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Walmart-zawsze w tym pi...nym sklepie sa otwarte tylko dwie kasy,czy to caly sklep ludzi czy nie,nigdy nie otworza wiecej,a maja ich chyba ze 14.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiscie powinni otworzyc dla tej pani wszystkie kasy i jeszcze zaniesc zakupy do samochodu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie widze żeby było za wiele ludzi więc nie rozumiem po co więcej kas :p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jestes blond?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak idą okresy przedświąteczne to wszystkie działają a to zdjecie to pewno z nocki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiocha to ta fota i komętarz;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komętarz????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w Tesco na 15 kas żadna nie otwarta tylko weszły te kasy samoobsługowe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tłumów nie ma
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w tym jedna "do 10 artykułów"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawdziw? wioch? jest kiedy pracownikw jest mniej ni? kas
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tu widzę 9 kas, dwoje kasjerów i jedną, powtarzam jedną klientkę. Więc o co ci chodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w Tesco na 5 kas zawsze tylko 1 otwarta xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Głupie myślenie. Pracowałam w sklepie, gdzie były 4 kasy, ale przeważnie były otwarte 2, bo nie ma potrzeby aby otwierać wszystkie w dni powszednie. Są 4 stanowiska, aby otworzyć je w okresie przedświątecznym, ewentualnie na weekendy itp. Ludzie myślą, że jak jest 100 kas, to 100 powinno być otwartych, bo im się paru minut w kolejce nie chce postać. Jak nie macie czasu, to nie idźcie na zakupy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórzy jak mają trzy osoby przed sobą to już im ciśnienie skacze i wołają kierownika. Ogólnie strasznie mało kultury jest w kolejce. Stoi ktoś z jednym artykułem, a bardzo rzadko ktoś z wypchanym po brzegi koszem go przepuści. Najlepsze jest jak otwierają kolejną kasę. Ludzie z końca kolejki sprintem atakują i niemal się tratują w walce o pierwsze miejsce w kategorii "burak". A wystarczy pojechać do Bułgarii i zobaczyć jak zachowują się kolejki przy otwarciu następnej kasy. Ludzie idą spokojnie i ustawiają się w tej samej kolejności jak przed otwarciem kasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejna pseudowiocha w stylu "ważne żeby cokolwiek wrzucić, mało istotne czy z sensem czy bez"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest tzw macdonaldyzacja, polega to między innym na tym, że zostawiasz otwarte 2-3 kasy i ludzie stojąc w kolejce widzą jakieś gumy, cukierki etc (za wyższą cenę często) więc się skuszą (niejednokrotnie). Dodatkowo dzieci też się nudzą i z braku zajęcia też chcą coś dostać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Praca kasjerki to koszty! Nie ma możliwości CIĄGŁEGO obsadzenia wszystkich kas bez drastycznego podniesienia cen. Skoro ma być tanio, to kosztem czegoś. No chyba, że kasjerki mają być skoszarowane w przysklepowych obozach, za drutem kolczastym i w "pracy" być przykute łańcuchami do kas. Z obowiązkowym pampersem. Co to jest te 16 godzin na kasie. Posiedzą se:/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żarty sobie stroisz? Czy polskie kasjerki zarabiają 5000 zł, że trzeba od razu podnosić ceny? Ceny mamy Unijne a koszty pracy jak w Afryce. Czy to jest ekonomia wg biznesmenów, co w szkole siedzieli w oślej ławce?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Ceny mamy unijne" - liczby mówią co innego. Wiadomo, że znajdziesz kilka produktów tańszych w poszczególnych krajach, jednak biorąc pod uwagę wszystko - to w Polsce wychodzi tylko 55% średniej cen unijnych. Więc nie naginajcie już tak rzeczywistości, bo słabo się to czyta. Proponuję wyprawę do Szwecji. Byłem niedawno i za głupiego Snickersa zapłaciłem 10 zł. Wejdź do pierwszego marketu (już nie piszę o normalnych sklepach) i zrób zakupy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co nie zmienia faktu, że daje się zauważyć w każdym hipermarkecie taki obrazek. Musi też tam być duża rotacja, bo widuję mnóstwo ogłoszeń o pracę w charakterze kasjerki. Co się w takim razie dzieje,że kasy są puste a ogłoszeń pełno?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nick-T_00 Dawno miałeś przykład z Lidla? Druga rzecz. Porównaj ceny za kilogram. Ceny za opakowanie może i mamy niższe, ale już wagowo wychodzi podobnie. Zreszyą różnice ceny do zarobków są ogromne. W Norwegii kg bananów w sklepiku i czarnych można dostać po 5 koron za kg. Tj 2,50zł/kg. Ile oni muszą przewalić tego towaru, aby zapłacić 150 koron za godzinę pracy? Spodnie można kupić w promocji za 50 koron tj 25 zł. Bo tam jest ekonomia a u nas wsiarze sprzedają hektary i zakładają firmy. Wzrost pensji o 5 procent, to u nich wzrost cen o 10 procent. To jest ekonomia wg tunanów z oślej ławy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Absurd o Lidlu" - przecież pisałem, że wybrane artykuły są tańsze. Podajesz jednostkowe sytuacje i traktujesz to jako fakt. To tak jakbyś powiedział, że jazda samochodem bez pasów ratuje życie - na podstawie jednego wypadku, w którym przeżyła tylko jedna osoba - ta która nie zapięła pasów i wyleciała przez szybę. To nie oznacza, że należy jeździć bez pasów, bo takie sytuacje się zdarzają, ale nie są tak częste. Teraz nagle zaczynasz pisać ceny/zarobki. To zmienia postać rzeczy, bo to prawda, że mamy bardzo niskie zarobki w stosunku do cen. Ale nie czaruj rzeczywistości, że mamy ceny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sto kasjerów i jedna klientka,to jest dopiero WIOCHA!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli sklep się wyrabia z obsługą klienta to nie ma potrzeby zwiększać zatrudnienia. Jeśli się nie wyrabia i mimo to nie zatrudnia, klienci zmienią sklep. To nie j*bany socjalizm, a prosta ekonomia i zasady rynku. W momencie kiedy nie ma wielu klientów pracownik może wykonywać inną pracę, niż bezczynne siedzenie i czekanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie market całodobowy a fotka wykonana późno w nocy.....więc skąd to zdziwienie że działają tylko dwie ? To i tak pewnie za dużo bo wystarczyłaby jedna.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane