Reklama
Reklama

Komentarze

5
V
vacarius Master

A może sobie ubzdurali. Niektórzy ludzie zawsze muszą się czegoś uczepić. A nawet gdy pielęgniarka weszła na chwile na Facebooka. To mogła to zrobić gdy miała przerwę śniadaniową. A po za tym kto normalny szuka pielęgniarek na Facebooku? Pewnie chcieli na nią wpływać aby ich dzieckiem zajmowała się bardziej szczególnie niż innymi. I zobaczyli ze jest na Facebooku w godzinach pracy. A może nie wylogowała się z konta i zostawiła komputer włączony w domu. Facebook to żadna podstawa aby pielęgniarce zarzucać nieróbstwo.

D
druid1976 Wieśniak

Z prasy: Dowodem na zabawy położnej jest zdjęcie zamieszczone dokładnie w czasie, gdy ciężarna Monika leżała na sali. A do tego podpis: „Życie to nie jest dz***a, bo nie jest łatwe”. Wiadomo, że położna, która opiekowała się rodzącą, jeszcze przed godz. 15. wrzucała zdjęcia na swój profil na portalu społecznościowym. - Kiedy nie zajmujemy się pacjentkami, możemy w celach prywatnych korzystać z komputerów - zapewniała w sądzie. Wiec zanim coś napiszesz poczytaj o czym chcesz napisać.

V
vacarius Master

To nie wrzucajcie na wiochę wycinków informacji z samym nagłówkiem.

K
kanalia78 Szyderca

Wiocha ale dla rodziców. Takie sprawy przynajmniej ja znosił bym w ciszy i nie robił z tego szumu. MENTALNY EKSHIBICJONIZM

[Usunięty użytkownik]

Trzymam kciuki za pozytywne zakończenie sprawy. Biedne maleństwo ;(

Reklama