Dlatego własnemu synowi mówie : "Jak ktoś Ci w szkole dokucza, bądź dokucza twojemu słabszemu koledze - wal po ryju ile wlezie. Ja pretensji mieć nie będę". I finał.
W Mysiadle pod warszawą jest taki "Rysio" który zaczepia każdego a jak dostanie w ucho to mama przychodzi z pretensjami. Wszystkie dzieci więc go omijają. Ostatnio jego mamusia miała pretensje że "do Rysia nikt się nie odzywa i jest przez to prześladowany" Wiocha na maxa.
Dlatego własnemu synowi mówie : "Jak ktoś Ci w szkole dokucza, bądź dokucza twojemu słabszemu koledze - wal po ryju ile wlezie. Ja pretensji mieć nie będę". I finał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez tak uczylem , i dobrze na tym wyszedłem ,i dzieciak tez.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale i tak było warto
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo dzieci powinni wychowywac rodzice starymi dobrymi metodami, te lewicowe kastrowanie osobowości nie jest dla nikogo dobre,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Mysiadle pod warszawą jest taki "Rysio" który zaczepia każdego a jak dostanie w ucho to mama przychodzi z pretensjami. Wszystkie dzieci więc go omijają. Ostatnio jego mamusia miała pretensje że "do Rysia nikt się nie odzywa i jest przez to prześladowany" Wiocha na maxa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieram, mój syn miał podobny przypadek. Po mojej namowie wyjechał gościowi z garsci i kłopoty się skończyły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i dawno powinien walnąć w ryj koleżce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane