gdyby to było w USA to pewnie babka by założyła sprawę i wygrała by wielkie odszkodowanie. Tam skarży się o wszystko, a najstraszniejsze jest to że z dobrą gadaną (niekoniecznie znajomością prawa) można wygrać wszystkie sprawy, wystarczy przekonać ławę przysięgłych...
gdyby to było w USA to pewnie babka by założyła sprawę i wygrała by wielkie odszkodowanie. Tam skarży się o wszystko, a najstraszniejsze jest to że z dobrą gadaną (niekoniecznie znajomością prawa) można wygrać wszystkie sprawy, wystarczy przekonać ławę przysięgłych...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane