"Tymczasem zgodnie z dokumentami przedstawionymi przez kancelarię Jeffa Andersona, który zresztą przepytywał duchownego, w 1984 roku dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że doprowadzenie do zbliżenia cielesnego z dzieckiem to przestępstwo. Ma to potwierdzać jeden z dokumentów, jakie skierował do ówczesnego arcybiskupa z St. Paul w Minneapolis Johna R. Roacha, w którym opisał przypadek dziecka, którego rodzice twierdzą, iż miało być molestowane przez duchownego. Stwierdził, że rozważają oni złożenie doniesienia na policji, informował również o terminie, w którym sprawa ulegnie przedawnien
"Tymczasem zgodnie z dokumentami przedstawionymi przez kancelarię Jeffa Andersona, który zresztą przepytywał duchownego, w 1984 roku dokładnie zdawał sobie sprawę z tego, że doprowadzenie do zbliżenia cielesnego z dzieckiem to przestępstwo. Ma to potwierdzać jeden z dokumentów, jakie skierował do ówczesnego arcybiskupa z St. Paul w Minneapolis Johna R. Roacha, w którym opisał przypadek dziecka, którego rodzice twierdzą, iż miało być molestowane przez duchownego. Stwierdził, że rozważają oni złożenie doniesienia na policji, informował również o terminie, w którym sprawa ulegnie przedawnien
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie leć jurek po tytułach bo później wychodzi nie prawda, prawdą jest że leciał w kulki bo widocznie coś na tym zyskiwał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no przecie wiem że leciał w kulki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nagłówek sugerował, że uważałeś że on naprawdę tak myślał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak niefortunnie napisałem widać:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TERAZ WIDZICIE JAKICH JELOPOW NA NAJWYZSZYCH STOLKACH MA WATYKAN - A JAKI POZIOM PREZENTUJA CI W CZERNI ?? !!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Następna zmora ludzkości... Ksiądz pedziofil
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane