w dobie bezrobocia róznym burkom trafiają się posadki strazników, tam biedne zakompleksione chamidełka mogą rozwinąć swe skrzydełka nienawiści pod szydlem respektowania przepisów dot. parkowania aut. Nigdy w życiu nei spotkałem strażnika miejskiego w biegu, goniacego złodzieja torebek, albo interweniujacego w sprawie bójki lub rozboju. Zreszta nawet ich ubiór sugeruje, że te wywłoki służą tylko do karania mandatowego aut. Czują tę misję, jakby conajmniej BOR'em byli
nie wiem dlaczego ale nie trawie tej straży miejskiej działają na mnie jak płachta na byka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w dobie bezrobocia róznym burkom trafiają się posadki strazników, tam biedne zakompleksione chamidełka mogą rozwinąć swe skrzydełka nienawiści pod szydlem respektowania przepisów dot. parkowania aut. Nigdy w życiu nei spotkałem strażnika miejskiego w biegu, goniacego złodzieja torebek, albo interweniujacego w sprawie bójki lub rozboju. Zreszta nawet ich ubiór sugeruje, że te wywłoki służą tylko do karania mandatowego aut. Czują tę misję, jakby conajmniej BOR'em byli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane