Centrum Warszawy. Kierowca zaparkował swoje białe sportowe cacko na przejściu dla pieszych, zostawiając może 40 cm do ściany budynku. Na przejście nie wejdziesz, koło samochodu nie przejdziesz. Pojawia się właściciel... Marcin Gortat. Na moje pytania i sugestie, że lekko chu*owo zaparkował kiwa głową i mówi, że to nie jego samochód. Po czym wsiadł i odjechał.
Centrum Warszawy. Kierowca zaparkował swoje białe sportowe cacko na przejściu dla pieszych, zostawiając może 40 cm do ściany budynku. Na przejście nie wejdziesz, koło samochodu nie przejdziesz. Pojawia się właściciel... Marcin Gortat. Na moje pytania i sugestie, że lekko chu*owo zaparkował kiwa głową i mówi, że to nie jego samochód. Po czym wsiadł i odjechał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zamiast powiedzieć przepraszam zrobił z siebie totalnego palanta. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cham.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Minusują cię bo stoi porsche , jak by stał polonez to by plusowali, hipokryci.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zaparkowal jak burak, wytlumaczyl sie jak id***a
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i jak zwykle od polaczkuf jad się leje... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kmiotek w drogiej furze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To Był Marcin Gortat.... Pan i władca
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane