Wystarczy znać podstawowe wzory i wtedy podajesz gotowy wynik z automatu ;d.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Całki mnie zawsze denerwowały. Bezsens coraz to bardziej udziwnionych sposobów na różne typy, koniec końców trzeba było wykuć kilkanaście sposobów ich rozwiązywania, które i tak uleciały z głowy. Dobrze, że w prostych zagadnieniach inżynierskich przydają się same podstawy.
chcesz powiedzieć, że jesteś inżynierem a nie znasz całek? i że są nieprzydatne? otóż całki to bardzo przydatne narzędzie inżynierskie.. bez nich w sumie niemożliwe jest policzenie wielu parametrów przy produkcji, programowaniu... licznik samochodowy mechaniczny czy prędkościomierz, czy glupi wodomierz itp to urządzenia całkujące... i nie wszystkie całki są tak proste, że rozwiążesz je "kilkunastoma sposobami". I do czego to wszystko prowadzi? matura z matmy?poziom na studiach? dno... pochodne, równania różniczkowe,proste całki wielokrotne.. to technikum.. i to miałeś umieć a studia
to miała byc kontynuacja technikum, poszerzenie zakresu wiedzy...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
inżynier to bardzo rozległy termin, nie każdy programuje. Nie napisałem, że nie znam całek, nie jestem matematykiem, ani też nie mam zboczenia do liczenia całek i też nie potrzebuje znać, że całka z tego to arctgx + stała. Ciekawi mnie ilu inżynierów znałoby od strzału tę odpowiedź.
jeżeli ktoś nie znałby "od strzału" tej odpowiedzi (+stała)to lepiej niech nie określa się mianem inżyniera... i nie chodzi mi o programowanie... bo ja jestem mgr inżynierem mechanikiem... programowanie to raczej poboczna cześć mojej pracy, bardziej pomocnicza. Co do rozległości terminu inżynier.. Owszem, jest rozległy, ale w każdej dziedzinie technicznej (budownictwo, mechanika, informatyka, elektronika) nie używasz opisu zjawisk podstawiając wartości stałych. Bo takie przypadki są tylko w teorii.. A własnie pochodne i całki opisują zmianę branych pod uwagę parametrów...
To jest bardzo wku***ające gdy ktos jedzie metr za d.pą auta. A szczególnie nocą. Raz się wk**wiłem i zwolniłem do 20km/h aby baran wyprzedał a ten baran się dwie minuty namyślał co robić. To po jaki h.j on mi się ciągnął za d**ą świecił w lusterka światłami. Gdy nie chciał wyprzedzać. Jak bym był chamem to bym raptowniej hamował i potem wzywał policje ze mi w d**ę baran wjechał gdy hamowałem przed kotem który uciekł.
przecież to nie chodzi o rozwiązanie a tak się pocicie nad tym w komentarzach tylko o to że jeżeli jesteś w stanie dostrzec , odczytać ,przeczytać to auto z tyłu jest za blisko o wiele za blisko
ja bym nie zcałkował to znaczy nie rozwiązał tego nawet z nosem przy szybie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
raczej powinno być "Jeśli potrafisz to rozwiązać to jedziesz rowerem"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczy znać podstawowe wzory i wtedy podajesz gotowy wynik z automatu ;d.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Całki mnie zawsze denerwowały. Bezsens coraz to bardziej udziwnionych sposobów na różne typy, koniec końców trzeba było wykuć kilkanaście sposobów ich rozwiązywania, które i tak uleciały z głowy. Dobrze, że w prostych zagadnieniach inżynierskich przydają się same podstawy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chcesz powiedzieć, że jesteś inżynierem a nie znasz całek? i że są nieprzydatne? otóż całki to bardzo przydatne narzędzie inżynierskie.. bez nich w sumie niemożliwe jest policzenie wielu parametrów przy produkcji, programowaniu... licznik samochodowy mechaniczny czy prędkościomierz, czy glupi wodomierz itp to urządzenia całkujące... i nie wszystkie całki są tak proste, że rozwiążesz je "kilkunastoma sposobami". I do czego to wszystko prowadzi? matura z matmy?poziom na studiach? dno... pochodne, równania różniczkowe,proste całki wielokrotne.. to technikum.. i to miałeś umieć a studia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to miała byc kontynuacja technikum, poszerzenie zakresu wiedzy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
inżynier to bardzo rozległy termin, nie każdy programuje. Nie napisałem, że nie znam całek, nie jestem matematykiem, ani też nie mam zboczenia do liczenia całek i też nie potrzebuje znać, że całka z tego to arctgx + stała. Ciekawi mnie ilu inżynierów znałoby od strzału tę odpowiedź.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeżeli ktoś nie znałby "od strzału" tej odpowiedzi (+stała)to lepiej niech nie określa się mianem inżyniera... i nie chodzi mi o programowanie... bo ja jestem mgr inżynierem mechanikiem... programowanie to raczej poboczna cześć mojej pracy, bardziej pomocnicza. Co do rozległości terminu inżynier.. Owszem, jest rozległy, ale w każdej dziedzinie technicznej (budownictwo, mechanika, informatyka, elektronika) nie używasz opisu zjawisk podstawiając wartości stałych. Bo takie przypadki są tylko w teorii.. A własnie pochodne i całki opisują zmianę branych pod uwagę parametrów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wiem, może to stara szkoła, ale u mnie za narysowany w pospiechu niestarannie symbol całki na kolokwium obniżał ocenę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mechanik, też kształcę się w tym kierunku;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli na inżyniera to tylko sie cieszyć i trzymać kciuki za te całki... jeśli technik itp tez. Mało dobrych "fachowców" mamy..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
=atan(x)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
+C (const)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
CAŁKA JEST NIE OZNACZONA... więc pisząc +C hasterer Ameryki nie odkrył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1. nieoznaczona 2. pewnie, że nie odkryłem, ale dla niektórych to chyba nie tylko ameryka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a bez tego C definicja całki i jej zastosowanie nie ma najmniejszego sensu... więc to raczej ważne... a mi akurat takie błędy w oczy się rzucają..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest bardzo wku***ające gdy ktos jedzie metr za d.pą auta. A szczególnie nocą. Raz się wk**wiłem i zwolniłem do 20km/h aby baran wyprzedał a ten baran się dwie minuty namyślał co robić. To po jaki h.j on mi się ciągnął za d**ą świecił w lusterka światłami. Gdy nie chciał wyprzedzać. Jak bym był chamem to bym raptowniej hamował i potem wzywał policje ze mi w d**ę baran wjechał gdy hamowałem przed kotem który uciekł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Się ustawia lusterko wsteczne na tryb nocny :). Ale co nie zmienia faktu, że masz rację co do takich ludzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co ciekawe - wielu kierowców z dlugim stażem nawet nie wie że ma takie coś w lusterkach ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
arctg(x) - wzór warty zapamiętania :).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przecież to nie chodzi o rozwiązanie a tak się pocicie nad tym w komentarzach tylko o to że jeżeli jesteś w stanie dostrzec , odczytać ,przeczytać to auto z tyłu jest za blisko o wiele za blisko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nowy na internetach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane