odpowiedziałeś sobie na problem. teoretycznie - w NY jedna taksówka na tysiąc pasażerów, w Warszawie jedna na dwustu. dodaj sobie ok. osiem tysięcy nielegalnych przewoźników, to już mamy tylko ok. stu pasażerów na jednego taksówkarza w Warszawie. do tego paliwo dwa razy droższe niż w USA nie mówiąc o podatkach, a zarobki trzy razy niższe. ludzie nie mają pieniędzy, więc nie jeżdżą taksówkami. taksówkarz jeżdżący w korporacji warszawskiej ma ok 5000zł miesięcznych kosztów stałych, tzn musi zarobić tą kwotę i wydać (podatki, paliwo itp) by móc zarobić coś na "czysto". powiedz, cwaniacz
odpowiedziałeś sobie na problem. teoretycznie - w NY jedna taksówka na tysiąc pasażerów, w Warszawie jedna na dwustu. dodaj sobie ok. osiem tysięcy nielegalnych przewoźników, to już mamy tylko ok. stu pasażerów na jednego taksówkarza w Warszawie. do tego paliwo dwa razy droższe niż w USA nie mówiąc o podatkach, a zarobki trzy razy niższe. ludzie nie mają pieniędzy, więc nie jeżdżą taksówkami. taksówkarz jeżdżący w korporacji warszawskiej ma ok 5000zł miesięcznych kosztów stałych, tzn musi zarobić tą kwotę i wydać (podatki, paliwo itp) by móc zarobić coś na "czysto".
odpowiedziałeś sobie na problem. teoretycznie - w NY jedna taksówka na tysiąc pasażerów, w Warszawie jedna na dwustu. dodaj sobie ok. osiem tysięcy nielegalnych przewoźników, to już mamy tylko ok. stu pasażerów na jednego taksówkarza w Warszawie. do tego paliwo dwa razy droższe niż w USA nie mówiąc o podatkach, a zarobki trzy razy niższe. ludzie nie mają pieniędzy, więc nie jeżdżą taksówkami. taksówkarz jeżdżący w korporacji warszawskiej ma ok 5000zł miesięcznych kosztów stałych, tzn musi zarobić tą kwotę i wydać (podatki, paliwo itp) by móc zarobić coś na "czysto". powiedz, cwaniacz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
odpowiedziałeś sobie na problem. teoretycznie - w NY jedna taksówka na tysiąc pasażerów, w Warszawie jedna na dwustu. dodaj sobie ok. osiem tysięcy nielegalnych przewoźników, to już mamy tylko ok. stu pasażerów na jednego taksówkarza w Warszawie. do tego paliwo dwa razy droższe niż w USA nie mówiąc o podatkach, a zarobki trzy razy niższe. ludzie nie mają pieniędzy, więc nie jeżdżą taksówkami. taksówkarz jeżdżący w korporacji warszawskiej ma ok 5000zł miesięcznych kosztów stałych, tzn musi zarobić tą kwotę i wydać (podatki, paliwo itp) by móc zarobić coś na "czysto".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jesteś zerem ? masz dwie lewe rączki ? nie potrafisz pracować bo ci się nie chce .... IDŹ NA TAXI i I
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość taksówkarzy to cwaniaki, chamy i brudasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"... ja naturę mam taką bo ja jestem warszwski taksówkarz"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane