ja sokołowa omijam z daleka od dluzszego czasu bo juz chyba ze 3 lata nie kupuje swinstw faszerowanych chemia przez sokolów,,,,oby wiekszosc ludzi poszla w moje slady ,,,a ich sie nie boje moga mnie w d**e pocalowac, niech lepiej poprawia jakosc bandyci, tak bandyci bi truja ludzi, jak w lraju zapanuje normalna wladza to ci ludzie z kierownictwa tej pseudo firmy pojda siedziec na dlugie lata a ich majatki zostana skonfiskowane,,,,taka jest PRAWDA
jeżeli mowa o parówkach to ja kupuje od długieeeego czasu te z Pikoka. I powiem wam że nie są złe, nawet dobre ! i oni akurat zawijają parówke w folie a nie folie w parówke ...
Dzieci lubia to nie powod zeby bezmyslnie karmic takim syfem. Od tego sie chemie sypie w to zeby dzieci lubialy, a rodzice maja rozum od tego zeby nie dac.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Niby tak - ale z drugiej strony znajdź teraz na sklepowej półce coś, gdzie się tej chemii nie dodaje? Kup kiedyś dobrą kiełbachę w zbiorczym opakowaniu, żeby skład przeczytać i też ci tylko "E" będą śmigać przed oczyma. Jedyny sposób na żywienie dziecka bez chemii to kupić chatę w bieszczadach, samemu uprawiać warzywa, hodować zwierzaki na mięcho, mleko. Teraz czy to parówka, czy jogurt nawet albo suszone owoce, - wszędzie ta cholerna chemia, nie uciekniesz. A parówek to głównie tych z MOM się unika,bo tam to pies + buda + kawałek łańcucha może być.
oczywiscie ze uciekniesz, upiecz dziecku ciastka albo placek zamiast chemicznych slodyczy, kup ziemniaki i wloszczyzne u chlopa na targu i ugotujesz normalna zupe a nie syf knorra, ugotuj dziecku kompot a nie fante. Przypomnij sobie co sie jadlo 30 lat temu i wystarczy. "wszedzie jest chemia" to tylko wymowka zeby ja jesc i nie musiec samemu nic robic. skoro niektorzy moga to kazdy moze.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A skad w ogole mit ze parowki to jedzenie dla dzieci? foszizel ma racje, mozna jesc bez chemii tylko nikomu sie nie chce gotowac tak jak robili to nasi rodzice, kazdy woli "aromat identyczny z naturalnym" z laboratorium niz prawdziwe skladniki. jogurty jeszcze mozna kupic bez chemii, naturalne, greckie i zmiksowac dziecku z np. prawdziwymi jagodami. wszystko mozna. A kielbasa czy parowki to nie jest jedzenie dla dzieci.
Rzygołów znowu w akcji?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja sokołowa omijam z daleka od dluzszego czasu bo juz chyba ze 3 lata nie kupuje swinstw faszerowanych chemia przez sokolów,,,,oby wiekszosc ludzi poszla w moje slady ,,,a ich sie nie boje moga mnie w d**e pocalowac, niech lepiej poprawia jakosc bandyci, tak bandyci bi truja ludzi, jak w lraju zapanuje normalna wladza to ci ludzie z kierownictwa tej pseudo firmy pojda siedziec na dlugie lata a ich majatki zostana skonfiskowane,,,,taka jest PRAWDA
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie z SOKOŁOWA :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
weź usuń swój komentarz, chcesz żeby ci przypier***ili z 200 tysięcy kary za zniesławienie???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ci sie nudzi nadziewac parowki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
błąd matrixa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pierwszy raz widzę pakowanie parówek od środka :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zmielili wszystkiego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To są te exkluziw nadziewane
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam nadzieję, że to nie prezerwatywa. A może?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dopiero co jadłem parówki i chyba zaraz je zwrócę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeżeli mowa o parówkach to ja kupuje od długieeeego czasu te z Pikoka. I powiem wam że nie są złe, nawet dobre ! i oni akurat zawijają parówke w folie a nie folie w parówke ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Śmiłowie u Henia by to nie przeszło ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
parówka zawijana od środka :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przynajmniej nadzienie bardziej jadalne. Kto daje dzieciom takie g*wno zamiast miesa?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
folia owinięta parówką :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zjadła odzienie, nikt nie lubi w kaloszu :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Master!! Wywinął parówkę na lewą stronę!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahahaha, bo to Paciaciakowa robiła ... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiocha to ich cena. 2h pracy za kilogram parówek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak parówki to tylko cielęce wiedeńskie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty wiesz, ile jest w nich cielęciny?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no co operator był na kacu i zapakował parówkę od wewnątrz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
masakra, nie dałabym dziecku żadnej parówki :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co za różnica z której strony ten plastik? To przecież i tak niejadalne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie są parówki za tym10 zł / kg. Dzieci lubią parówki na przekąski między posiłkami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzieci lubia to nie powod zeby bezmyslnie karmic takim syfem. Od tego sie chemie sypie w to zeby dzieci lubialy, a rodzice maja rozum od tego zeby nie dac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niby tak - ale z drugiej strony znajdź teraz na sklepowej półce coś, gdzie się tej chemii nie dodaje? Kup kiedyś dobrą kiełbachę w zbiorczym opakowaniu, żeby skład przeczytać i też ci tylko "E" będą śmigać przed oczyma. Jedyny sposób na żywienie dziecka bez chemii to kupić chatę w bieszczadach, samemu uprawiać warzywa, hodować zwierzaki na mięcho, mleko. Teraz czy to parówka, czy jogurt nawet albo suszone owoce, - wszędzie ta cholerna chemia, nie uciekniesz. A parówek to głównie tych z MOM się unika,bo tam to pies + buda + kawałek łańcucha może być.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oczywiscie ze uciekniesz, upiecz dziecku ciastka albo placek zamiast chemicznych slodyczy, kup ziemniaki i wloszczyzne u chlopa na targu i ugotujesz normalna zupe a nie syf knorra, ugotuj dziecku kompot a nie fante. Przypomnij sobie co sie jadlo 30 lat temu i wystarczy. "wszedzie jest chemia" to tylko wymowka zeby ja jesc i nie musiec samemu nic robic. skoro niektorzy moga to kazdy moze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A skad w ogole mit ze parowki to jedzenie dla dzieci? foszizel ma racje, mozna jesc bez chemii tylko nikomu sie nie chce gotowac tak jak robili to nasi rodzice, kazdy woli "aromat identyczny z naturalnym" z laboratorium niz prawdziwe skladniki. jogurty jeszcze mozna kupic bez chemii, naturalne, greckie i zmiksowac dziecku z np. prawdziwymi jagodami. wszystko mozna. A kielbasa czy parowki to nie jest jedzenie dla dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Popieram forszizela----goowna dzieciom nie dajemy do jedzenia!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane