Reklama
Reklama

Komentarze

13
H
hejkumtejkum Jedi

Klecha jak to klecha zgodnie z wiarą u innych widzi drzazgę w oku ale belki w swoim nie zauważa...

F
ferdal Master

Biznes is biznes

J
jurek1102 Czysta Moc

No a Dziwisz to jak wiemy na interesach zna się świetnie.

[Usunięty użytkownik]

bądź sprytniejszy - olej ślub

S
stary.kocur Snajper

Jak to czym się różni - kilkoma zerami na końcu. A co do kapciowego, dla mnie osiągnął dno jak wydał notatki swojego chlebodawcy. Chociaż i wcześniej zbierało mi się na jego widok na odruch wymiotny, np. jak zamiast zagonić do pomocy przy obronie wałów Krakowa przed powodzią setkę panów w s**ienkach, którymi dowodzi w diecezji, wyciągnął gnaty jakiegoś umarlaka, żeby broniły miasta;)

M
Meloman1 JP 100%

Jurku, nie napisałeś mi ciągle, skąd wiesz, że większość uczonych to ateiści.

J
jurek1102 Czysta Moc

Napisałem.

M
Meloman1 JP 100%

Jakoś nie mogę tego znaleźć w twoich komentarzach... Znalazłem tylko twój wpis, że informację o tym, że 99% uczonych to ateiści, "wyssałeś z tyłka". Możesz napisać jeszcze raz, skąd wiesz, że większość uczonych to ateiści? To nie boli, a więcej ludzi się dowie - to chyba dobrze, nie? Chyba że swoim zwyczajem podajesz informacje mocno wątpliwe.

[Usunięty użytkownik]

Nie chcę się zażerać, ale dostanie unieważnienia ślubu jest praktycznie nie możliwe(o ile w ogóle jest) kiedy są dzieci. Nie jestem znawcą, ale unieważnić można jedynie gdy partner zataił fakt choroby psychicznej lub niepłodności.

S
Stuvi Wieśniak

... ewentualnie gdy jeden z partnerów jest bigamistą lub, nawet nie tyle nie może, co nie chce mieć dzieci. I formalnie jest to nie "unieważnienie", ale "stwierdzenie nieważności" - ślub kościelny jest bowiem nierozerwalny i unieważnić go nie można, ale przy zaistnieniu w/w okoliczności związek uważa się za nieważny już w chwili zawarcia. Niestety, Kodeks Kanoniczny jest tu dość ogólnikowy, co stwarza możliwości różnych interpretacji.

W
witawu Master

Wałęsa miał swojego kapciowego ale kapciowy Wojtyły się lepiej wybił.

M
malgolina Wyjadacz

Kardynał Dziwisz popełnił błąd logiczny. Pary się rozwodzą właśnie miedzy innymi dlatego, że już się nie kochają, więc zmuszanie do pozostania w związku dla dobra dziecka parom, które już ze sobą nie chcą być, bo się nie kochają, jest pogarszaniem sytuacji i na pewno dziecko nie będzie szczęśliwe z nieszczęśliwymi rodzicami.

Reklama