Podobasz mi się kolego. Zwyczajnie kombinujesz jak typowy polski koleś. Czy da się coś mimo zakazu obejść lub podpiepszyć. Dajesz mi stuprocentową pewność, żeś Polak z krwi i kości.
A jakże, polak od urodzenia zmuszany do kombinowania jak przeżyć za kilka groszy, nie mam tu na myśli złodziejstwa bo przez złodziejstwo innych jesteśmy do tego zmuszeni ;)
W poprzedniej pracy też mieliśmy syfiarza co pił kawę w cudzych kubkach gdyż własnego mu się myć nie chciało a potem kubek pobił. Najgorsze jest to, że te cudze kubki zostawiał tam gdzie skończył pić kawę. Potem się znajdowało taki kubeczek po tygodniu z zalążkami cywilizacji na dnie wepchnięty między towar na półce czy za monitor komputera. Śmieszne, że ten kolega w swoim zachowaniu nie widział nic złego i mocno się dziwił gdy ktoś miał do niego pretensje.
Jeśli po dobroci nie można wytłumaczyć to moje nie ruszaj.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bardziej mnie interesuje,jak zabezpieczył talerz widoczny niżej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Trudno. Zawsze można użyć szklanki, która stoi obok.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
tu nie chodzi status studenta. Bo teraz studenciki to bogacze. Nieraz słyszałem o sytuacjach gdy akademik dostał nie koleś, którego dochód w domu był niski tylko koleś, którego ojciec ukrył dochody bo prowadzi firmę. I tak dostał akademik za psie pieniądze, a dojeżdżał na zajęcia swoim nowym audi a6. A co do samego zachowania to pierwszo i drugo roczniaki to totalne bydło, które zostało spuszczone z łańcucha. Nienawidzę tych sku*wieli, którzy myślą, że jak dostali się na jakiś kierunek to już są wyżej w społeczeństwie i mogą zachowywać się jak dzicz.
Ja tam się wcale nie dziwię, bo też mieszkałam z takimi flejtuchami. Nikt nie zmywał, ale wszyscy chętnie korzystali z czystych naczyń. Jeden typek to tak bał się zmywania, że nawet jak nie było szklanki, szukal po kątach czystych słoików, które jego kolega odwoził matce do domu. Jak zabrakło czystej łyżki, to potrafił wcinać zupkę chińską łyżką wazową albo drewnianą.
Jak wyciągniesz ucho to obrócisz kłódkę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobasz mi się kolego. Zwyczajnie kombinujesz jak typowy polski koleś. Czy da się coś mimo zakazu obejść lub podpiepszyć. Dajesz mi stuprocentową pewność, żeś Polak z krwi i kości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jakże, polak od urodzenia zmuszany do kombinowania jak przeżyć za kilka groszy, nie mam tu na myśli złodziejstwa bo przez złodziejstwo innych jesteśmy do tego zmuszeni ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie wiekszość "kombinowała" patrzac na to zdjecie :P :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wyciągniesz ucha, bo kończy się ono tam, gdzie już "mamy" kłódkę. Nie da się tego wyciągnąć sposobem, który proponujesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tania ociekarka. druty można rozgiąć :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W poprzedniej pracy też mieliśmy syfiarza co pił kawę w cudzych kubkach gdyż własnego mu się myć nie chciało a potem kubek pobił. Najgorsze jest to, że te cudze kubki zostawiał tam gdzie skończył pić kawę. Potem się znajdowało taki kubeczek po tygodniu z zalążkami cywilizacji na dnie wepchnięty między towar na półce czy za monitor komputera. Śmieszne, że ten kolega w swoim zachowaniu nie widział nic złego i mocno się dziwił gdy ktoś miał do niego pretensje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trudne sprawy..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstrząsnęła mną ta historia. Kiedy możemy spodziewać się następnego odcinka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli po dobroci nie można wytłumaczyć to moje nie ruszaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardziej mnie interesuje,jak zabezpieczył talerz widoczny niżej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trudno. Zawsze można użyć szklanki, która stoi obok.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tu nie chodzi status studenta. Bo teraz studenciki to bogacze. Nieraz słyszałem o sytuacjach gdy akademik dostał nie koleś, którego dochód w domu był niski tylko koleś, którego ojciec ukrył dochody bo prowadzi firmę. I tak dostał akademik za psie pieniądze, a dojeżdżał na zajęcia swoim nowym audi a6. A co do samego zachowania to pierwszo i drugo roczniaki to totalne bydło, które zostało spuszczone z łańcucha. Nienawidzę tych sku*wieli, którzy myślą, że jak dostali się na jakiś kierunek to już są wyżej w społeczeństwie i mogą zachowywać się jak dzicz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadza się. Nowo przyjęci nim odbiorą leg*tymację studencką już są ważniejsi niż cały świat.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam się wcale nie dziwię, bo też mieszkałam z takimi flejtuchami. Nikt nie zmywał, ale wszyscy chętnie korzystali z czystych naczyń. Jeden typek to tak bał się zmywania, że nawet jak nie było szklanki, szukal po kątach czystych słoików, które jego kolega odwoził matce do domu. Jak zabrakło czystej łyżki, to potrafił wcinać zupkę chińską łyżką wazową albo drewnianą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to mieliście dość wesoło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wystarczy podniesc do góry i przekrecić o 90 stopni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdura, student nie zmarnował by pieniędzy na kłódkę, kupiłby piwo...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bubala - co to znaczy "podpiepSZyc"? jak nie wiesz jak napisac to wpisz w google to ci pokaze jak sie pisze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane