No z właściwą sobie wrażliwością i finezję intelektualną sama właśnie napisałaś, co powiedzieć, dziecku, którego ojciec zginął w Afganistanie: że był okupantem jak żołnierz Wehrmachtu. To pocieszy nie tylko to dziecko, ale i pomoże jego rodzinie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No to może z kolei z twoją wrażliwością odpowiedz, co powiedzieć dziecku, którego ojciec zginął przy pracy na budowie? Co powiesz dziecku elektryka, który zginął w pracy? Co powiesz dziecku, którego ojciec zginął na drodze, podczas prawidłowej jazdy? No wymyśl, co dziecku powiesz. Ale ksiądz to nie zawód wysokiego ryzyka, więc się nie zastanawiasz, co w razie czego matka powie twoim dzieciom. Ja nie widzę różnicy - nad czym więc dramatyzować. I budowlaniec i elektryk i żołnierz to zawody, które niosą za sobą większe ryzyko niż ksiądz, księgowy czy bibliotekarz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tyle, że taki budowlaniec, elektryk, będąc w pracy - nie czynią innym krzywdy. To skoro według ciebie okupant to wyjątkowo niewrażliwe sformułowanie i politycznie niepoprawne - to jak byś synowi wytłumaczył - co ten ojciec robił na wojnie 5000 kilometrów od domu?
Jak elektryk zginie w pracy - to media o tym nie trąbią, i tak samo nikt się jego dziećmi nie interesuje, jak i dziećmi poległego żołnierza.
zapytaj swojej babki ona wojnę przeżyła,jeśli już była mężatką to wiedziała że mąż poszedł na wojnę bronic kraju a za razem swojej rodziny, podkreśliłaś mocno Wehrmacht a dlaczego nie wspomniałaś o np. amerykanach którzy walczyli o wolność polski ? w czasie pokoju zawsze wojsko było zbędnym resortem do utrzymania ale punkt widzenia zmienia się kiedy zaczynamy czuć zagrożenie wojną w kraju co wtedy? kto cię będzie bronił budowlaniec?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak, w 1939 moja babka była już zamężna. Dziadek trafił do niemieckiej niewoli i spędził tam większość wojny. Bardzo dobrze zauważyłeś, że wtedy żołnierze poszli na wojnę - a w zasadzie nie - bo wojna sama do nich przyszła, więc bronili kraju przed wrogą armią, która wtargnęła na nasze terytorium, niczym amerykańskie wojsko do Afganistanu. Do Polski wojna sama przylazła - a w Afganistanie przywiozły ją USA & ich przyd**asy, takie jak Polska. Widzisz różnicę? Tam to Afgańczycy bronią kraju między innymi przed nami - my tam tylko agresorami jesteśmy i niczego nie bronimy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy obroną przed atakiem - a tym, że się samemu atakuje?
to nie Afganistan zaatakował Polskę - tylko USA Afganistan.
ale jesteśmy sprzymierzeńcami USA, a co by było jakby stany nie brały udziału w drugiej wojnie światowej?i uważam że żołnierzom i ich rodziną należy się inne traktowanie
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Rozumiem, że fakt, że jesteśmy sprzymierzeńcami USA, to obliguje nas do napadania na inny kraj?
Haluna za dużo haluna używasz:) bo ja pamiętam ze USA nie napadły tylko odpowiedziały na atak terrorystów z al-kaidy których chroniły tamtejsze władze to raz. Dwa to ze atak nie był bezpośredni ale polegał na wspieraniu opozycyjnych do władz bojówek(tam po sowietach została masa rożnych grup)i opierał sie głownie na wsparciu lotniczym. A trzy to mniej grzybów bierz bo jak widać dziury w mózgu robią, masz niby 38 lat a World Trade Center i Pentagon zapomniałaś?
To się nazywa dobieranie faktów do tezy i działa tylko na id***ach Haluno.
Obawiam się, że to kolejna nieprzemyślana wrzutka autorki. Z jednej strony niby współczuje matce półsieroty, ale to jednak żona okupanta z Wehrmachtu, więc ma za swoje. Coś mi się zdaje, że ta wrzutka zaraz stąd zniknie, jak autorka na spokojnie sobie przeczyta, co napisała, i dotrze to do niej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tobie wiele rzeczy się już zdawało, niech ci się zdaje dalej. Nie, nie współczuję matce - dziecku współczuję. Tego, że z powodu lekkomyślności rodzica zostało półsierotą.
I zdaje się, że jedną niezbyt mądrą wrzutkę już usuwałaś, nie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Masz rację - tylko ci się zdaje, nie pierwszy już raz. Usunął ją administrator po tym, jak ktoś ją "zgłosił", o czym raczyłam publicznie napisać wstawiając konkretny absurd. Ale jak widać ani poszukiwanie, ani orientowanie się w sytuacji nie jest jednak dobrą stroną księdza megalomana1.
Poza tym nie wiem, czy wiesz jak działa wiocha.pl w tym względzie. Chyba jednak nie wiesz, dlatego wydają ci się różne rzeczy.
Jak zwykle pretensje do rodzin poległego żołnierza, a nie do polityków którzy lizali rów amerykanom, łatwiej jechać po rodzinie poległego niż pójść na wybory i głosować przeciw. W końcu ani oni ani ich polegli mężowie i ojcowie nie dadzą w mordę za obrabianie d**y. O zmarłych mówimy albo dobrze albo wcale.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie do rodzin żołnierza, tylko do tych, którzy usiłują nam wmówić, że dzieci żołnierzy cierpią bardziej po stracie rodziców, niż każde inne dziecko po stracie rodzica. Dziecko, któremu ojciec zmarł na raka, bo NFZ nie przewidział środków na leczenie, to twoim zdaniem mniej cierpi, niż dziecko żołnierza? Tyle, że na raka nikt z własnej woli nie zachorował - a na wojnę pojechał ludek podejmując taką decyzję, mniej lub bardziej przemyślaną.
A kto konkretnie usiłuje komukolwiek wmawiać, że dzieci żołnierzy cierpią bardziej? Gdzie ty to masz napisane?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
oni nie pojechali tam walczyc z normalnymi obywatelami tylko z organizacja terrorystyczna ,kiedy wy idioci to zrozumiecie ? wolicie poczekac az oni do nas przyjada ?walcza tam po to zeby nie trzeba bylo tego robic na naszej ziemi
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
no patrz, a giną głównie cywile. Wiadomości z pierwszej ręki, że tak powiem. Poza tym to nie nasza sprawa, bo my jakoś nie mieliśmy do czynienia z tą organizacją terrorystyczną. Niech walczą zatem z terrorystami (których od dawna tam nie ma) - a nie okupują cały kraj.
Tacy frajerzy tego nie zrozumią a jaki okupant współpracuje z afgańskim wojskiem i policja , najlepiej to czepiać się kogoś innego a może o sobie napiszą parę słów , może jak szybko spieprzą w razie konfliktu np . z Rosją
Wstyd mi za Was. Siedzicie sobie w ciepłym domeczku mądrząc się i popisując kiedy inni za Was walczą i umierają. Albo naiwni idiocy albo już zindoktrynowani piewcy "pokojowego" Islamu. Dzięki tym ludziom co walczą na obcej ziemi możecie dziś spokojnie wyjść na ulicę nie bojąc się że za chwilę jakiś id***a wysadzi kolejny budynek z modlitwą na ustach lub zadźga Ci córke i żonę na ulicy za zbyt skąpe odzienie.
Kto za mnie walczy i ginie ja nie widziałem żeby ktoś napadł na nasz kraj co ty za bzdury piszesz człowieku że niby za wczasu mordujecie żeby nas kiedyś nie prześladowali co ty masz w głowie
Do arksh'a: kasa porównywalna z tą ze zmywaka z Wielkiej Brytani
Nikt na misję nie jedzie z własnej woli Kązdy jest wyznaczany rozkazem z Dowództwa Generalnego To nie wyjazd hobbistyczny by popływać na rafie w Egipcie czy pojeżdzić na nartach w Norwegii To jest praca szkolenie nabieranie nawyków by być gotowym na to gdy ONI "Kolbami w drzwi załomocą" I nie jest ważne kto to będzie Ważne że będzie ktoś kto stanie by bronić nasze matki żony dzieci I wylewajacych pomyje internautów
No z właściwą sobie wrażliwością i finezję intelektualną sama właśnie napisałaś, co powiedzieć, dziecku, którego ojciec zginął w Afganistanie: że był okupantem jak żołnierz Wehrmachtu. To pocieszy nie tylko to dziecko, ale i pomoże jego rodzinie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to może z kolei z twoją wrażliwością odpowiedz, co powiedzieć dziecku, którego ojciec zginął przy pracy na budowie? Co powiesz dziecku elektryka, który zginął w pracy? Co powiesz dziecku, którego ojciec zginął na drodze, podczas prawidłowej jazdy? No wymyśl, co dziecku powiesz. Ale ksiądz to nie zawód wysokiego ryzyka, więc się nie zastanawiasz, co w razie czego matka powie twoim dzieciom. Ja nie widzę różnicy - nad czym więc dramatyzować. I budowlaniec i elektryk i żołnierz to zawody, które niosą za sobą większe ryzyko niż ksiądz, księgowy czy bibliotekarz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle, że taki budowlaniec, elektryk, będąc w pracy - nie czynią innym krzywdy. To skoro według ciebie okupant to wyjątkowo niewrażliwe sformułowanie i politycznie niepoprawne - to jak byś synowi wytłumaczył - co ten ojciec robił na wojnie 5000 kilometrów od domu? Jak elektryk zginie w pracy - to media o tym nie trąbią, i tak samo nikt się jego dziećmi nie interesuje, jak i dziećmi poległego żołnierza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
takie teksty to wymyślają c**y i gimby co w wojsku nie byli i nie będa zresztą. szkoda komentować kr***nów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I dodam "gó**o wiedzą o życiu"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapytaj swojej babki ona wojnę przeżyła,jeśli już była mężatką to wiedziała że mąż poszedł na wojnę bronic kraju a za razem swojej rodziny, podkreśliłaś mocno Wehrmacht a dlaczego nie wspomniałaś o np. amerykanach którzy walczyli o wolność polski ? w czasie pokoju zawsze wojsko było zbędnym resortem do utrzymania ale punkt widzenia zmienia się kiedy zaczynamy czuć zagrożenie wojną w kraju co wtedy? kto cię będzie bronił budowlaniec?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, w 1939 moja babka była już zamężna. Dziadek trafił do niemieckiej niewoli i spędził tam większość wojny. Bardzo dobrze zauważyłeś, że wtedy żołnierze poszli na wojnę - a w zasadzie nie - bo wojna sama do nich przyszła, więc bronili kraju przed wrogą armią, która wtargnęła na nasze terytorium, niczym amerykańskie wojsko do Afganistanu. Do Polski wojna sama przylazła - a w Afganistanie przywiozły ją USA & ich przyd**asy, takie jak Polska. Widzisz różnicę? Tam to Afgańczycy bronią kraju między innymi przed nami - my tam tylko agresorami jesteśmy i niczego nie bronimy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy obroną przed atakiem - a tym, że się samemu atakuje? to nie Afganistan zaatakował Polskę - tylko USA Afganistan.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale jesteśmy sprzymierzeńcami USA, a co by było jakby stany nie brały udziału w drugiej wojnie światowej?i uważam że żołnierzom i ich rodziną należy się inne traktowanie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że fakt, że jesteśmy sprzymierzeńcami USA, to obliguje nas do napadania na inny kraj?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a na który my napadli w ostatnim dziesięcioleciu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A o którym kraju cały czas piszę? O Bangladeszu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no piszesz cały czas o Afganistanie ,tylko nie mogę sobie przypomnieć kiedy my ich napadli,przypomnij mi proszę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Haluna za dużo haluna używasz:) bo ja pamiętam ze USA nie napadły tylko odpowiedziały na atak terrorystów z al-kaidy których chroniły tamtejsze władze to raz. Dwa to ze atak nie był bezpośredni ale polegał na wspieraniu opozycyjnych do władz bojówek(tam po sowietach została masa rożnych grup)i opierał sie głownie na wsparciu lotniczym. A trzy to mniej grzybów bierz bo jak widać dziury w mózgu robią, masz niby 38 lat a World Trade Center i Pentagon zapomniałaś? To się nazywa dobieranie faktów do tezy i działa tylko na id***ach Haluno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obawiam się, że to kolejna nieprzemyślana wrzutka autorki. Z jednej strony niby współczuje matce półsieroty, ale to jednak żona okupanta z Wehrmachtu, więc ma za swoje. Coś mi się zdaje, że ta wrzutka zaraz stąd zniknie, jak autorka na spokojnie sobie przeczyta, co napisała, i dotrze to do niej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie wiele rzeczy się już zdawało, niech ci się zdaje dalej. Nie, nie współczuję matce - dziecku współczuję. Tego, że z powodu lekkomyślności rodzica zostało półsierotą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zdaje się, że jedną niezbyt mądrą wrzutkę już usuwałaś, nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację - tylko ci się zdaje, nie pierwszy już raz. Usunął ją administrator po tym, jak ktoś ją "zgłosił", o czym raczyłam publicznie napisać wstawiając konkretny absurd. Ale jak widać ani poszukiwanie, ani orientowanie się w sytuacji nie jest jednak dobrą stroną księdza megalomana1. Poza tym nie wiem, czy wiesz jak działa wiocha.pl w tym względzie. Chyba jednak nie wiesz, dlatego wydają ci się różne rzeczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak zwykle pretensje do rodzin poległego żołnierza, a nie do polityków którzy lizali rów amerykanom, łatwiej jechać po rodzinie poległego niż pójść na wybory i głosować przeciw. W końcu ani oni ani ich polegli mężowie i ojcowie nie dadzą w mordę za obrabianie d**y. O zmarłych mówimy albo dobrze albo wcale.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie do rodzin żołnierza, tylko do tych, którzy usiłują nam wmówić, że dzieci żołnierzy cierpią bardziej po stracie rodziców, niż każde inne dziecko po stracie rodzica. Dziecko, któremu ojciec zmarł na raka, bo NFZ nie przewidział środków na leczenie, to twoim zdaniem mniej cierpi, niż dziecko żołnierza? Tyle, że na raka nikt z własnej woli nie zachorował - a na wojnę pojechał ludek podejmując taką decyzję, mniej lub bardziej przemyślaną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto konkretnie usiłuje komukolwiek wmawiać, że dzieci żołnierzy cierpią bardziej? Gdzie ty to masz napisane?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oni nie pojechali tam walczyc z normalnymi obywatelami tylko z organizacja terrorystyczna ,kiedy wy idioci to zrozumiecie ? wolicie poczekac az oni do nas przyjada ?walcza tam po to zeby nie trzeba bylo tego robic na naszej ziemi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no patrz, a giną głównie cywile. Wiadomości z pierwszej ręki, że tak powiem. Poza tym to nie nasza sprawa, bo my jakoś nie mieliśmy do czynienia z tą organizacją terrorystyczną. Niech walczą zatem z terrorystami (których od dawna tam nie ma) - a nie okupują cały kraj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tacy frajerzy tego nie zrozumią a jaki okupant współpracuje z afgańskim wojskiem i policja , najlepiej to czepiać się kogoś innego a może o sobie napiszą parę słów , może jak szybko spieprzą w razie konfliktu np . z Rosją
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrozumią. Kiedy będzie za późno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co nas obchodzi co tam się dzieje zajmij
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wstyd mi za Was. Siedzicie sobie w ciepłym domeczku mądrząc się i popisując kiedy inni za Was walczą i umierają. Albo naiwni idiocy albo już zindoktrynowani piewcy "pokojowego" Islamu. Dzięki tym ludziom co walczą na obcej ziemi możecie dziś spokojnie wyjść na ulicę nie bojąc się że za chwilę jakiś id***a wysadzi kolejny budynek z modlitwą na ustach lub zadźga Ci córke i żonę na ulicy za zbyt skąpe odzienie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto za mnie walczy i ginie ja nie widziałem żeby ktoś napadł na nasz kraj co ty za bzdury piszesz człowieku że niby za wczasu mordujecie żeby nas kiedyś nie prześladowali co ty masz w głowie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taki zawód! Noi kasa nie mala
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No z tym wermachtem to trochę pojechaliście
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszyscy jadą tam za kasą i wszystko w temacie sojusznicy ropoobrońcy he he
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do arksh'a: kasa porównywalna z tą ze zmywaka z Wielkiej Brytani Nikt na misję nie jedzie z własnej woli Kązdy jest wyznaczany rozkazem z Dowództwa Generalnego To nie wyjazd hobbistyczny by popływać na rafie w Egipcie czy pojeżdzić na nartach w Norwegii To jest praca szkolenie nabieranie nawyków by być gotowym na to gdy ONI "Kolbami w drzwi załomocą" I nie jest ważne kto to będzie Ważne że będzie ktoś kto stanie by bronić nasze matki żony dzieci I wylewajacych pomyje internautów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane