Poczuje się jak minister, gdy zacznę zarabiać jak minister. Najdroższe wino jakie kupiłem kosztowało 60 zł z groszami... ani mi ani mojej dziewczynie podniebienia nie podrażniło :) takich ludzi jak Sikorski powinno się zamknąć w piwnicy na hmmm... cztery dni bez jedzenia i picia. Po takim czasie rzucić mu bochenek suchego chleba + butelka wody. Ciekawe, czy by tym pogardził.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Poczułbym się jak minister jakbym mógł zapłacić za to wino służbową kartą na której środki pochodzą z pieniędzy podatników.
No to wytłumaczę Wam jedną podstawową zasadę ś**ńskiej mo**y: kasa odjęta obywatelowi (czy to w podatku czy w innej daninie publicznej, grzywnie etc.) i zaewidencjonowana oficjalnie w budżecie państwowym jest własnością Skarbu Państwa czyli w uproszczeniu - NICZYJA,, ale z pewnym zastrzeżeniem - do tej kasy dostęp ma tylko garstka zwana "władzami państwowymi". Także podatniku możesz sobie wyliczać Sikorkę, a on kładzie na Ciebie lachę zgodnie z literą prawa.
Teraz pomyslcie ,ze w 45minut przepił rentę jakieś starszej Pani.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja w tym nic dziwnego nie widze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poczuje się jak minister, gdy zacznę zarabiać jak minister. Najdroższe wino jakie kupiłem kosztowało 60 zł z groszami... ani mi ani mojej dziewczynie podniebienia nie podrażniło :) takich ludzi jak Sikorski powinno się zamknąć w piwnicy na hmmm... cztery dni bez jedzenia i picia. Po takim czasie rzucić mu bochenek suchego chleba + butelka wody. Ciekawe, czy by tym pogardził.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poczułbym się jak minister jakbym mógł zapłacić za to wino służbową kartą na której środki pochodzą z pieniędzy podatników.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to wytłumaczę Wam jedną podstawową zasadę ś**ńskiej mo**y: kasa odjęta obywatelowi (czy to w podatku czy w innej daninie publicznej, grzywnie etc.) i zaewidencjonowana oficjalnie w budżecie państwowym jest własnością Skarbu Państwa czyli w uproszczeniu - NICZYJA,, ale z pewnym zastrzeżeniem - do tej kasy dostęp ma tylko garstka zwana "władzami państwowymi". Także podatniku możesz sobie wyliczać Sikorkę, a on kładzie na Ciebie lachę zgodnie z literą prawa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rzygałbym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
... ale ale! Za te butelke zaplaci jak zawsze budzet? Prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szkoda tylko potem to wino wyszczać, może lepiej siurać je do butelki i opylić za 350zł jako Beaujolais Nouveau
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane