Reklama
Reklama

Komentarze

20
G
grylluscampestris Wieśniak

Tego typu jadłospis ustala przysłowiowa Pani Krysia, dietetyk szpitalny powinien spalić się ze wstydu..... I wcale nie chodzi o kaloryczność !

S
sarna Jedi

ja jestem z wykształcenia dietetykiem i bez ogródek stwierdzam ze to coś (bo jedzeniem tego nazwać nie można) takie posiłki są nastawione na wyniszczanie ludzkiego zdrowia

E
enter69 Łowca

do szpitala idziesz się leczyć a nie jak do hotelu..

V
vallenty

Patrzyłeś na składkę zdrowotna ? Za ta cenę miałbyś apartament full wypas

P
Papior Wieśniak

@vallenty, Twoje pojęcie o kosztach sprzętu, kosztach mediów, utrzymaniu budynku (że tylko o tym wspomnę) są żadne. Nie wypowiadaj się wobec tego o sprawach o których nie masz nawet bladego pojęcia. Operacja usunięcia wyrostka ok. 2,4 tys. Operacyjne złamanie kości udowej 4,5 tys. zł. Tyle płaci NFZ szpitalowi. Więc te swoje 350- 500 zł wsadź sobie...

M
Marmur87 Snajper

Jak zwykle fake albo jakaś ścisła dieta...

K
Kaila Wieśniak

niestety ale taka jest prawda, takie też posiłki dostają kobiety w ciąży i po porodzie, które są zmuszane do karmienia piersią. A jak ma się mleko wyprodukować, skoro prawie nic nie jedzą? ŻENADA I WIOCHA DLA POLSKIEJ SŁUŻBY ZDROWIA.

P
Papior Wieśniak

Kobieta jest zmuszana do karmienia piersią... Ja p...lę, ku...wa. Człowiek to ssak. I jak każdy ssak ciągnie cyca, to naturalny proces a nie przymus

B
bezkasku Szyderca

Zminusowały cię pewnie incele, co tu z wykopu przylazły, dla których ciężarna żona to abstrakcja.

V
vallenty

Wiocha dla każdego rządu i PO i PiS nic z tym nie zrobił. W więzieniu lepiej karmią niż w szpitalu.

S
Sosen9 Wieśniak

W drogich restauracjach jest to samo jedzenie, tylko ketchup rozmazany w cudaczny ślaczek.

P
piotrbigaj Wyjadacz

Jadłeś kiedyś parówkę w drogiej restauracji?...

R
rgolemiec Wieśniak

W tym szaleństwie jest metoda... organizm chce jak najszybciej opuścić niesprzyjające środowisko... no no, żadne tam terapie i anerykańscy naukowcy... brawo NFZ

B
bezkasku Szyderca

Mam dziecko. Dziecko mega szczupłe (geny po obojgu rodzicach), wiec pediatra pyta, czym my to dziecko karmimy. I zanim usłyszał odpowiedź, wygłosił nam kazanie, że pod żadnym pozorem nie dawać dziecku margaryny! Warzywa i owoce to mega ważna część diety i te składniki powinny się znaleźć w jadłospisie każdego dnia. Jakiś rok później dziecko trafiło do szpitala. A tam "dmuchane" pieczywo (skład 50% polepszaczy), margaryna, parówa podobna jak na zdjęciu (wymienna z jakimś "pasztetem" 30% MOM, reszta tłuszcz i skrobia).

B
bezkasku Szyderca

Dzieciak był w szpitalu 4 dni. Dostał 12 posiłków. Ani razu nie dostał warzywa ani owocu. Pytam więc lekarza, czy jak będę tak dziecko w domu karmić, to czy to jest wzorcowa dieta, która pomoze dziecku szybciej dojść do zdrowia, to nawet nie odpowiedział, tylko ręką machnął i poszedł.

B
bezkasku Szyderca

Do nich nie dociera, że dieta to jest również element leczenia i że odpowiednia dieta pozwala szybciej dojść do zdrowia, bo skądś organizm musi mieć energię i mikroelementy. Taka mortadela, parówa, tłuszcz udający pasztet, to typowe puste kalorie, taka "zapchajgęba". Równie dobrze można watę połknąć, wartosc odżywcza taka sama, a żołądek zapchany. Absolutnie nie chodzi o to, aby porcje były jakieś ogromne - ale o to, aby to było takie jedzenie, które na co dzień w gabinetach lekarskich jest zalecane jako wartościowe.

G
gucioguc Wieśniak

A CO JAK NIE LUBIE KTCHUPU

Z
Zbowidowiec

Szpital to nie restauracja - zawsze to powtarzam. Wręcz pozostawanie na deficycie kalorycznym przyspiesza proces rekonwalescencji. Skąd służba zdrowia ma mieć hajs niby na wykwintne potrawy jakie zażyczyli by sobie polscy janusze i grażyny?!

B
bazyl-84 Wieśniak

Ale keczup dali na bogato

Reklama