Idę sobie przez miasto a nagle jakaś cyganka woła do mnie "pani da złotówkę", na co ja odpowiedziałam żeby do pracy lepiej poszła i oczywiście co usłyszałam? "a tam do pracy..."
i tu nie ma strazy miejskiej? pare lat temu otoczyly mnie cyganichy i chcialy zmusic do oddania im lancuszka, ktory mialam na szyi. Ledwo udalo mi sie wydostac, osaczyly mnie.
Idę sobie przez miasto a nagle jakaś cyganka woła do mnie "pani da złotówkę", na co ja odpowiedziałam żeby do pracy lepiej poszła i oczywiście co usłyszałam? "a tam do pracy..."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i tu nie ma strazy miejskiej? pare lat temu otoczyly mnie cyganichy i chcialy zmusic do oddania im lancuszka, ktory mialam na szyi. Ledwo udalo mi sie wydostac, osaczyly mnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To już kawy nie można pić w autobusie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane