Fakt, absurdy rodzone przez eurodeputowanych przekraczają każda granice głupoty. No cóż skoro istnieje specjalny departament do spraw pisania instrukcji, dyrektyw i precyzowania wszystkiego czegóż się spodziewać. I właśnie na bazie instrukcji do napisania instrukcji powstają kwiatki, że marchew jest owocem, pluszowe misie z plastykowymi oczyma znane ludzkości od dekad są śmiertelnie niebezpieczne a wędzenie chemiczne jest zdrowsze od naturalnego. Jeszce chwila a okaże się, że nic nie wolno, nic nie można, wszystko jest zakazane i to w imię wolności.
Liberte, co za bzdury.
Marchew nie jest owocem. Po prostu na potrzeby dotacji jest traktowana jako owoc. To tzw. fikcja prawna. W Polsce od lat istnieję podobne fikcje prawne. Np. jeśli odrzucisz po ojcu spadek to traktuje się Ciebie jakbyś nie dożył śmierci ojca. Ale to nei znaczy, że przyjeżdża ABW i pakuje Ci kulkę w łeb. Myśl kura mać.
Wolalbym chleb wyrzucic niz karmic biedaka BUAUAUAUAUAUAU BUAUAUAU BUAUAUAUAUAUAUA BUAUAUAUAUAUA ;D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale nie wiem czy chciałbyś dawać dziecku cukierki przewożone na podstawie Deklaracji niepodległości...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
10 przykazań ma 49 słów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
10 przykazań, tak zwany Dekalog, skopiowany z Biblii Hebrajskiej, posiada 152 słowa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja spytam tylko ktore 10 przykazan ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Eurokouchoz" doprowadził biurokrację do granicy absurdu, a później ją przekroczył... kilka razy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fakt, absurdy rodzone przez eurodeputowanych przekraczają każda granice głupoty. No cóż skoro istnieje specjalny departament do spraw pisania instrukcji, dyrektyw i precyzowania wszystkiego czegóż się spodziewać. I właśnie na bazie instrukcji do napisania instrukcji powstają kwiatki, że marchew jest owocem, pluszowe misie z plastykowymi oczyma znane ludzkości od dekad są śmiertelnie niebezpieczne a wędzenie chemiczne jest zdrowsze od naturalnego. Jeszce chwila a okaże się, że nic nie wolno, nic nie można, wszystko jest zakazane i to w imię wolności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Liberte, co za bzdury. Marchew nie jest owocem. Po prostu na potrzeby dotacji jest traktowana jako owoc. To tzw. fikcja prawna. W Polsce od lat istnieję podobne fikcje prawne. Np. jeśli odrzucisz po ojcu spadek to traktuje się Ciebie jakbyś nie dożył śmierci ojca. Ale to nei znaczy, że przyjeżdża ABW i pakuje Ci kulkę w łeb. Myśl kura mać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W POLSCE NATOMIAST DO KAŻDEJ DYREKTYWY MĄDRZY DOROBIĄ 1/2 TONY ROZPORZĄDZEŃ WYKONAWCZYCH BO MY MUSIMY BYĆ BARDZIEJ PAPIESCY OD PAPIERZA
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane