I co w tym dziwnego??? Jak się ma małe mieszkanie to jest to bardzo praktyczne rozwiązanie na święta. TROCHE POMYSLE, A NIE COKOLWIEK WRZUCASZ ABY TYLKO!!!
Mając takich dwóch urwisów to nie było innego wyjścia. Ja jak miałem 2 i pół roku to potłukłem wszystkie bombki, nie przewracając choinki. Wziąłem pogrzebacz i tłukłem po kolei co mogłem dosięgnąć. A resztę ze stołka. Matka wtedy robiła placki i słyszała że najpierw coś brzdęknęło a potem mój śmiech. Ale nie odchodziła od placków, no bo jak się bawię ładnie i się śmieję, to niech się śmieję. Zabawę skończyłem, jak już nie było co tłuc.
Biedne dzieciaki, nie mają jak kraść cukierków z choinki :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wespną się po firance. Mam takiego w domu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co w tym dziwnego??? Jak się ma małe mieszkanie to jest to bardzo praktyczne rozwiązanie na święta. TROCHE POMYSLE, A NIE COKOLWIEK WRZUCASZ ABY TYLKO!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie podniecajcie się tak, kiedyś w tradycji staropolskiej choinki wieszało się pod sufitem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tradycji staropolskiej nie było choinki a stroik ze słomy z gałązkami choinki i suszonymi kwiatami. A nazywało sie to podłaźniczka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mnie to wcale nie dziwi powiem nawet że widziałem wiele ciekawszych rozwiązań, jak się ma niegrzeczne dzieci to to sie człowiek wszystkiego łapie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja mam kota i też nie wiem jak postawić choinkę żeby jej nie zdemolował. Chyba też sobie tak powieszę;PP
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ma się nie wychowane dzieci i nieułożone koty to po co w ogóle choinka? można przystroić balkon, okno, porobić stroiki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spokojne swieta i zyskanie metrazu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mając takich dwóch urwisów to nie było innego wyjścia. Ja jak miałem 2 i pół roku to potłukłem wszystkie bombki, nie przewracając choinki. Wziąłem pogrzebacz i tłukłem po kolei co mogłem dosięgnąć. A resztę ze stołka. Matka wtedy robiła placki i słyszała że najpierw coś brzdęknęło a potem mój śmiech. Ale nie odchodziła od placków, no bo jak się bawię ładnie i się śmieję, to niech się śmieję. Zabawę skończyłem, jak już nie było co tłuc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gimbaza?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
maluszki i tak coś wymyślą żeby tam dosięgnąć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nooo, widzę inwencję, zegar też wisi bokiem, żeby za nisko nie był Szacun!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedys tak w Polsce wieszano choinki, dziwi mnie jednak zegar z jakimis arabskimi znakami. Jakies mix kulturowy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hehehe moi rodzice też wieszali choinkę jak byłam mała :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak ci sie przepis na karpia spodoba tez wrzucisz na wioche?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niech wrzuca, bo szukam inspiracji kulinarnych :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przed takimi łobuziakami to chyba jedyne rozwiązanie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane