uwierz, że wyjście psiego pyszczka ze swojego talerza czasem bywa niemożliwe... taka jest magia "psich oczu"... nie ma ch*ja we wsi, by trzymał to spojrzenie
To trochę niedobrze, bo pozwalasz psu na za dużo. Jak ja jem, to pies nawet do mnie nie podchodzi, bo wie, że nic nie dostanie póki jestem przy stole. Z kolei czatuje koło mamy, czy siostry, bo one są słabe i mu dadzą -)
dobrze, że nie mam psa... taka sytuacja zdarzyła mi sie, gdy siedziałam na przystanku autobusowym, akurat wychodziłam ze sklepu i miałam w torebce paczkę z salami... przyplątał się do mnie jakiś piesek no i nie wytrzymałam spojrzenia tych jego psich oczu... trzy razy
Nie ma niczego gorszego jak zwierzaki łażące po stołach.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nieprawda, jest! Rafalala mocząca swoje starannie wypielęgnowane stópki i wygolone jajka w twoim niedzielnym rosole (o czym dowiedziałbyś się dopiero po konsumpcji :P)...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Posr***ec na stole !!! Do tego bez smyczy i kagańca !!! Koniec świata !!!
Pies na stole , szczyt wiochy ale częsta przypadłość właścicieli yorków , jamników i właścicieli kotów jedzących posiłki razem ze zwierzętami ,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
uwierz, że wyjście psiego pyszczka ze swojego talerza czasem bywa niemożliwe... taka jest magia "psich oczu"... nie ma ch*ja we wsi, by trzymał to spojrzenie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przyznaj się, że jesteś zwyczajnie słaba -)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jestem zwyczajnie człowiekiem, a nie cyborgiem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To trochę niedobrze, bo pozwalasz psu na za dużo. Jak ja jem, to pies nawet do mnie nie podchodzi, bo wie, że nic nie dostanie póki jestem przy stole. Z kolei czatuje koło mamy, czy siostry, bo one są słabe i mu dadzą -)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrze, że nie mam psa... taka sytuacja zdarzyła mi sie, gdy siedziałam na przystanku autobusowym, akurat wychodziłam ze sklepu i miałam w torebce paczkę z salami... przyplątał się do mnie jakiś piesek no i nie wytrzymałam spojrzenia tych jego psich oczu... trzy razy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby pies był uczony od małego to by nie łaził po stołach, za wejście na stół kopa powinien dostać..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zaraz tam kopa.tak jak piszesz w pierwszej części to się z tobą zgadzam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma niczego gorszego jak zwierzaki łażące po stołach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nieprawda, jest! Rafalala mocząca swoje starannie wypielęgnowane stópki i wygolone jajka w twoim niedzielnym rosole (o czym dowiedziałbyś się dopiero po konsumpcji :P)...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Posr***ec na stole !!! Do tego bez smyczy i kagańca !!! Koniec świata !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mleko wyjebał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane