I bardzo dobrze. Kaptur na glowie i wchodzi na przejscie nie rozgladajac sie. Ewidentna wina kierowcy, poniesie konsekwencje i powie przepraszam ale kto tak naprawde jest poszkodowany przez SWOJA nieuwage?
Był teren zabudowany??? Było przeście dla pieszych??? Jak ma zachowac się kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych??? Baranami nazywasz dwoje ludzi, którzy zostali potrąceni na przejściu dla pieszych??? To świadczy bardzo źle o Tobie. Druga ważna sprawa: zauważcie, że nikt z przechodniów nie potrafił udzielić pierwszej pomocy temu człowiekowi leżącemu na jezdni. Co za zobojętniałe i bezradne społeczeństwo. Zacietrzewione w sporach i walkach politycznych. A gdy przyjdzie pochylić się nad potrzebującym pomocy ... to wtedy NIE MA NIKOGO
Mówi się czasem, że na na każdym cmentarzu są pola dla tych, co mieli pierwszeństwo... Na drodze panuje zasada ograniczonego zaufania. To że ja postępuję zgodnie z przepisami nie oznacza, że wszyscy inni też tak postąpią. A te "barany" nawet się nie obejrzały, weszli na przejście nie patrząc na nic i to jeszcze w taką paskudną pogodę. Osobiście wolę ustąpić niż być martwy.
johno ..problem jest bardziej złozony.Wyobraź sobie chama i bydlaka w portowej knajpie. Knajacki styl i siła daje mu przewagę na innymi pokroju takiego jak on sam. I teraz odwróćmy sytuację ...wytłumacz policjantowi w Belgii lub w Anglii, że dzika św***a wyszła Tobie w terenie zabudowanym pod koła, i że jesteś za selekcją naturalną, i że właściwie nie widzisz w tym winy, że de**la potrąciłeś na prześciu dla pieszych. Nie mam gotowej odpowiedzi, nie usprawiedliwiam nieostrożnych. Ale oznakowane przejście dla pieszych jest takim azylem dla ludzi, gdzie kierowca ma zachować ostrożność
tak sie kończy, gdy pieszy wchodzi na pasy jak bydło, jak dzikie zwierzę przebiegające przez jezdnie.
Jeśli de**l zwany "pieszy" myśli ze jest twardy jak terminator i może wchodzić na pasy bez rozglądania sie bo "MA PIERWSZEŃSTWO" to chociaż niech zostawi rodzinie kase na pogrzeb.
..piszesz jak rasowy skuterowiec pędzacy swym bzyczkiem bez tłumika przez miasto. Pieszych uwazasz za przeszkody , jesteś nawet za selekcją naturalną. Pieszy wg Ciebie to "de**l". Chyba w jakiejś mocno patologicznej rodzinie wyrastasz - niczym chwast na kompostowniku - skoro pieszego na oznakowanym przejściu dla pieszych w terenie zabudowanym nazywasz "de**lem" vel "terminatorem".
nie... synku. Pracowalem jako kierowca i gdy widze ze pieszy pcha sie na pasy i nawet nie spojrzy czy kierowca go na pewno widzi, to szlak mnie trafiał. Nie z faktu ze nie chce go przepuścić, ale z faktu ze "a gdy by akurat kierowca sie zagapił" TO TY buraku zostaniesz zmasakrowany, wiec z obawy o własne zdrowie MUSISZ sie rozglądać... chociaz ty pewnie tego nie wiesz
powiedz jeszcze z jakiego miasta jestes, bo gdy przeczytam ze kierowca potrącił dzikie zwierze na pasach bo nawet nie było łaskawe sie rozejrzeć, to bede wiedział komu znicz zapalić
w moim mieście dzikie zwierzęta są dokarmiane , a przechodnie na pasach traktowani z szacunkiem przez kierowców. Przeraża mnie Twój poziom wychowania. Składnia zdań tez świadczy źle o Tobie. Napisałeś: "gdy przeczytam, że kierowca potracił dzikie zwierzę na pasach bo nawet nie było laskawe się rozejrzeć, to bede wiedział komu znicz zapalić". Prędzej bym podejrzewała, że taki burak jak TY to raczej kradnie znicze z grobów.
skoro u ciebie sie dokarmia, to powiedz gdzie leży twoj karton tzw legowisko, to tez przyjde cie dokarmic, bys sama nie musiala przechdzic przez pasy, do smietnika po drugiej stronie ulicy.
...ale co TY psycholu możesz mieć do mojego przechodzenia przez pasy??? Masz coś do mnie buraku drętwy? To że matka wychowała Cię na prostaka nie upowaznia Cię jeszcze do czynienia komuś uwag , że śpi w kartonie, albo że potrzebuje Twojego dokarmiania. Masz jakieś zaburzenia psychiczne, że odczuwasz potrzebę przeprowadzania mnie przez przejście dla pieszych??? Idź lepiej poganiaj się z własnym cieniem.
a co Ty mogłeś zrozumieć z moich wypowiedzi??? Nawet jeśli powtórzę, że kierujący ponad-tonowym pojazdem w terenie zabudowanym jest zobowiązany do przestrzegania limitu prędkości, a dodatkowo zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych musi zachowac szczególną ostrożność ... to co Ty jesteś w stanie zrozumieć z tych słów, skoro przechodniów nazywasz de**lami i dzikimi zwierzetami. Przecież Ty nawet nie wiesz jakim chamem i prostakiem jesteś, a uwazasz się za specjalistę w temacie
zapewne jestes grubym, zakompleksionym gotthardem i nie rozumiesz o co chodzi w całej tej rozmowie. Jeśli chciałas sie dowartościować to chyba ci sie nie udało :)
hmm mnie tam uczyli rozglądać się przed 'wtargnięciem' na drogę... prawo lewo prawo... czy jakoś tak ;] szkoda auta i żal kierowcy ! jestem za ustawą o 'naturalnej selekcji' ;]
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ktoś wie chociaż czy przeżył ten gościu ? a krowa w samochodzie pewnie makijaż poprawiała
skoro u ciebie sie dokarmia, to powiedz gdzie leży twoj karton tzw legowisko, to tez przyjde cie dokarmic, bys sama nie musiala przechdzic przez pasy, do smietnika po drugiej stronie ulicy.
wina kierowcy, ale z drugiej strony, tumany w ogole nie patrzą na drogę
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Komentarze polskiego bydla,tragedia.W cywilizowanym swiecie kierowca jest zobowiazany do myslenia za siebie i za pieszego,bo jest silniejszy.Trafiles kogos na przejsciu dla pieszych...?Masz przeyebane.NA PRZEJCIU PIESZY JEST PANEM I WLADCA TO TY CHAMIE MASZ UWAZAC.
Masz rację "W cywilizowanym swiecie kierowca jest zobowiazany do myslenia za siebie i za pieszego,bo jest silniejszy." niestety wszystko może się zdarzyć np: zasłabnięcie kierowcy, co mi po tym, że byłem na pasach w trumnie mi to nie pomoże.
Sprawa wygląda tak, że gdziekolwiek na ulicy to kierowca ma "zachować szczególną ostrożność", i jeżeli dojdzie do takiego wypadku, jest to jego wina... Jednak nie powinno to zwalniać ludzi od myślenia, i wchodzenia na jezdnie bez rozglądania się. I co z tego, że będzie to wina kierowcy, jeżeli ta osoba umrze bądź będzie sparaliżowana. Nie zawsze można zahamować na czas.
Święta prawda south. Ale jak widać, niektorzy pajace wolą mieć połamane nogi niż rozejrzeć sie w obie strony jak to uczyli w przedszkolu, bo przecież "mają pierwszeństwo i nic ich nie obchodzi" załośni pajace :]
I bardzo dobrze. Kaptur na glowie i wchodzi na przejscie nie rozgladajac sie. Ewidentna wina kierowcy, poniesie konsekwencje i powie przepraszam ale kto tak naprawde jest poszkodowany przez SWOJA nieuwage?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Barany w ogóle nie patrzyły w kierunku, z którego mógł nadjechać samochód......
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Był teren zabudowany??? Było przeście dla pieszych??? Jak ma zachowac się kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych??? Baranami nazywasz dwoje ludzi, którzy zostali potrąceni na przejściu dla pieszych??? To świadczy bardzo źle o Tobie. Druga ważna sprawa: zauważcie, że nikt z przechodniów nie potrafił udzielić pierwszej pomocy temu człowiekowi leżącemu na jezdni. Co za zobojętniałe i bezradne społeczeństwo. Zacietrzewione w sporach i walkach politycznych. A gdy przyjdzie pochylić się nad potrzebującym pomocy ... to wtedy NIE MA NIKOGO
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
synku, a jak powinnien zachować sie pieszy, które chce przejść przez przejscie ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mówi się czasem, że na na każdym cmentarzu są pola dla tych, co mieli pierwszeństwo... Na drodze panuje zasada ograniczonego zaufania. To że ja postępuję zgodnie z przepisami nie oznacza, że wszyscy inni też tak postąpią. A te "barany" nawet się nie obejrzały, weszli na przejście nie patrząc na nic i to jeszcze w taką paskudną pogodę. Osobiście wolę ustąpić niż być martwy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
johno ..problem jest bardziej złozony.Wyobraź sobie chama i bydlaka w portowej knajpie. Knajacki styl i siła daje mu przewagę na innymi pokroju takiego jak on sam. I teraz odwróćmy sytuację ...wytłumacz policjantowi w Belgii lub w Anglii, że dzika św***a wyszła Tobie w terenie zabudowanym pod koła, i że jesteś za selekcją naturalną, i że właściwie nie widzisz w tym winy, że de**la potrąciłeś na prześciu dla pieszych. Nie mam gotowej odpowiedzi, nie usprawiedliwiam nieostrożnych. Ale oznakowane przejście dla pieszych jest takim azylem dla ludzi, gdzie kierowca ma zachować ostrożność
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tematem to ten samochód nie miał prawa się ruszyć z miejsca po zdarzeniu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak sie kończy, gdy pieszy wchodzi na pasy jak bydło, jak dzikie zwierzę przebiegające przez jezdnie. Jeśli de**l zwany "pieszy" myśli ze jest twardy jak terminator i może wchodzić na pasy bez rozglądania sie bo "MA PIERWSZEŃSTWO" to chociaż niech zostawi rodzinie kase na pogrzeb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
..piszesz jak rasowy skuterowiec pędzacy swym bzyczkiem bez tłumika przez miasto. Pieszych uwazasz za przeszkody , jesteś nawet za selekcją naturalną. Pieszy wg Ciebie to "de**l". Chyba w jakiejś mocno patologicznej rodzinie wyrastasz - niczym chwast na kompostowniku - skoro pieszego na oznakowanym przejściu dla pieszych w terenie zabudowanym nazywasz "de**lem" vel "terminatorem".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie... synku. Pracowalem jako kierowca i gdy widze ze pieszy pcha sie na pasy i nawet nie spojrzy czy kierowca go na pewno widzi, to szlak mnie trafiał. Nie z faktu ze nie chce go przepuścić, ale z faktu ze "a gdy by akurat kierowca sie zagapił" TO TY buraku zostaniesz zmasakrowany, wiec z obawy o własne zdrowie MUSISZ sie rozglądać... chociaz ty pewnie tego nie wiesz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
powiedz jeszcze z jakiego miasta jestes, bo gdy przeczytam ze kierowca potrącił dzikie zwierze na pasach bo nawet nie było łaskawe sie rozejrzeć, to bede wiedział komu znicz zapalić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w moim mieście dzikie zwierzęta są dokarmiane , a przechodnie na pasach traktowani z szacunkiem przez kierowców. Przeraża mnie Twój poziom wychowania. Składnia zdań tez świadczy źle o Tobie. Napisałeś: "gdy przeczytam, że kierowca potracił dzikie zwierzę na pasach bo nawet nie było laskawe się rozejrzeć, to bede wiedział komu znicz zapalić". Prędzej bym podejrzewała, że taki burak jak TY to raczej kradnie znicze z grobów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro u ciebie sie dokarmia, to powiedz gdzie leży twoj karton tzw legowisko, to tez przyjde cie dokarmic, bys sama nie musiala przechdzic przez pasy, do smietnika po drugiej stronie ulicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...ale co TY psycholu możesz mieć do mojego przechodzenia przez pasy??? Masz coś do mnie buraku drętwy? To że matka wychowała Cię na prostaka nie upowaznia Cię jeszcze do czynienia komuś uwag , że śpi w kartonie, albo że potrzebuje Twojego dokarmiania. Masz jakieś zaburzenia psychiczne, że odczuwasz potrzebę przeprowadzania mnie przez przejście dla pieszych??? Idź lepiej poganiaj się z własnym cieniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam, skoro z twoich wypowiedzi wynikaże przechodzisz jak bydło,a nie jak człowiek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co Ty mogłeś zrozumieć z moich wypowiedzi??? Nawet jeśli powtórzę, że kierujący ponad-tonowym pojazdem w terenie zabudowanym jest zobowiązany do przestrzegania limitu prędkości, a dodatkowo zbliżając się do oznakowanego przejścia dla pieszych musi zachowac szczególną ostrożność ... to co Ty jesteś w stanie zrozumieć z tych słów, skoro przechodniów nazywasz de**lami i dzikimi zwierzetami. Przecież Ty nawet nie wiesz jakim chamem i prostakiem jesteś, a uwazasz się za specjalistę w temacie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapewne jestes grubym, zakompleksionym gotthardem i nie rozumiesz o co chodzi w całej tej rozmowie. Jeśli chciałas sie dowartościować to chyba ci sie nie udało :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hmm mnie tam uczyli rozglądać się przed 'wtargnięciem' na drogę... prawo lewo prawo... czy jakoś tak ;] szkoda auta i żal kierowcy ! jestem za ustawą o 'naturalnej selekcji' ;]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ktoś wie chociaż czy przeżył ten gościu ? a krowa w samochodzie pewnie makijaż poprawiała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro u ciebie sie dokarmia,to powiedz gdzie leży twoj karton, to też przyjde cie dokarmic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro u ciebie sie dokarmia, to powiedz gdzie leży twoj karton tzw legowisko, to tez przyjde cie dokarmic, bys sama nie musiala przechdzic przez pasy, do smietnika po drugiej stronie ulicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ha ha ha ha... wp4pl - musiałeś się ostro z a f a f l u n i ć , skoro dwa komentarze pod rząd zostały usunięte :))))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
sam to zrobiłem, gotthardzie niszczycielu swiatow. Mialy być pod komentarzem, a poszły na góre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wina pieszych tyle w temacie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze mają nauczkę teraz się zatrzymają i rozejrzą przed wejściem na pasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wina kierowcy, ale z drugiej strony, tumany w ogole nie patrzą na drogę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komentarze polskiego bydla,tragedia.W cywilizowanym swiecie kierowca jest zobowiazany do myslenia za siebie i za pieszego,bo jest silniejszy.Trafiles kogos na przejsciu dla pieszych...?Masz przeyebane.NA PRZEJCIU PIESZY JEST PANEM I WLADCA TO TY CHAMIE MASZ UWAZAC.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację "W cywilizowanym swiecie kierowca jest zobowiazany do myslenia za siebie i za pieszego,bo jest silniejszy." niestety wszystko może się zdarzyć np: zasłabnięcie kierowcy, co mi po tym, że byłem na pasach w trumnie mi to nie pomoże.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
własnie osły z takim myśleniem jak ty, kończą potem na cmentarzu requescat in pace ba****do
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawa wygląda tak, że gdziekolwiek na ulicy to kierowca ma "zachować szczególną ostrożność", i jeżeli dojdzie do takiego wypadku, jest to jego wina... Jednak nie powinno to zwalniać ludzi od myślenia, i wchodzenia na jezdnie bez rozglądania się. I co z tego, że będzie to wina kierowcy, jeżeli ta osoba umrze bądź będzie sparaliżowana. Nie zawsze można zahamować na czas.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Święta prawda south. Ale jak widać, niektorzy pajace wolą mieć połamane nogi niż rozejrzeć sie w obie strony jak to uczyli w przedszkolu, bo przecież "mają pierwszeństwo i nic ich nie obchodzi" załośni pajace :]
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane