Z prosektorium do bufetu to chodzą już ci zahartowani. Normalnie to jajecznicę się je dopiero po kilku miesiącach bez skojarzeń z odpreparowaną tkanką tłuszczową;)
A gucio prawda, to kartka z bufetu na SGGW, budynek zootechniki! Na samej górze piętro ma weterynaria i miałam tam zajęcia w laboratorium z mikrobiologi i babraliśmy się w Salmonellach i innych takich. Tak, weci też mają zajęcia kliniczne.
To raczej nie pierwszaki. No chyba, że ta twardsza część. Ja raz na sekcji zastępowałem kumpla z medycznego, który był zbyt skacowany by iść a zaliczyć musiał. Wytrzymać wytrzymałem, ale apetyt mi wrócił dopiero dzień później. By z sekcji skoczyć zaraz do stołówki to już raczej trzeba być w tych "bojach" zaprawionym.
Nie widzę wiochy, słuszna uwaga
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Laboratotyjne..." ??? A co to za dziwo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie studiujesz - nie zrozumiesz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ale gdzie tu jest wiocha?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzisiaj po 18.00 na główną weszło p5 góównianych wrzutek bez wiochy ! A gdzie idea wiochy ??? Niestety , adminowi de**lowi tego nie powiedzieli......
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie zajęcia mają studenci pierwszego roku medycyny. Widać jak to pierwszaki mało kumaci i trzeba łopatą tłumaczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z prosektorium do bufetu to chodzą już ci zahartowani. Normalnie to jajecznicę się je dopiero po kilku miesiącach bez skojarzeń z odpreparowaną tkanką tłuszczową;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gucio prawda, to kartka z bufetu na SGGW, budynek zootechniki! Na samej górze piętro ma weterynaria i miałam tam zajęcia w laboratorium z mikrobiologi i babraliśmy się w Salmonellach i innych takich. Tak, weci też mają zajęcia kliniczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To raczej nie pierwszaki. No chyba, że ta twardsza część. Ja raz na sekcji zastępowałem kumpla z medycznego, który był zbyt skacowany by iść a zaliczyć musiał. Wytrzymać wytrzymałem, ale apetyt mi wrócił dopiero dzień później. By z sekcji skoczyć zaraz do stołówki to już raczej trzeba być w tych "bojach" zaprawionym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane