Niedaleko mnie najpierw był most bez podpór. Potem most z podporami. Następnie dwa duże przepusty. Później cztery małe. I naszła wielka woda. Przepusty naporu nie wytrzymały i popłynęły. Jak mówił wiekowy mieszkaniec tej miejsowości "wielka woda kiedyś była i pod mostem bez podpór swobodnie się mieściła".
Niedaleko mnie najpierw był most bez podpór. Potem most z podporami. Następnie dwa duże przepusty. Później cztery małe. I naszła wielka woda. Przepusty naporu nie wytrzymały i popłynęły. Jak mówił wiekowy mieszkaniec tej miejsowości "wielka woda kiedyś była i pod mostem bez podpór swobodnie się mieściła".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Proste i genialne : )
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane