Daruj sobie, ptysiu, osobiste wycieczki. Żadne granice nie zostały przekroczone. W przestrzeni publicznej można przebywać sobie w de**lnym stroju motylka. Tak samo jak można maszerować ze "świętym obrazem" i śpiewać religijne pieśni. Przekroczeniem granic było by jak by wam "motylek" wlazł do kościoła w trakcie nabożeństwa. Wtedy mieli byście prawo go wyrzucić. Bo kościół jest "wasz", ale ulica już do was nie należy. Jest jest wspólna. I przebywać na niej możecie i wy i "motylek"
Nie wiem czy nie jest zabronione. Teatr ma swój regulamin. Natomiast tu nie mamy do czynienia z teatrem tylko z ulicą. Naprawdę nie widzisz różnicy? Ten człowiek przebrał się za motylka, nie przekroczył zasad dobrego wychowania. Wyszedł sobie w de**lnym stroju na ulice, nie ma w tym żadnego przekroczenia granic.
czyli w teatrze ulicznym można pi******ć ,nie ważne co można a czego nie ,chodzi o to co wypada a co nie.I jeszcze sprawa jak to nazwałeś de**lnego ubrania ,jak ktoś ubiera de**lne ubranie to pewnie jest de**lem i nie powinien biegać po ulicy między ludzmi bo może wpadnie mu pomysł że skoro jest motylkiem to zapyli sobie na przykład panią Róże na przystanku MPK
Katolikiem nie jestem, za klerem nie przepadam, ale to wg mojej oceny to naruszenie dobrego smaku i przeszkadzane w obrzędzie (wg prawa to nie jest ok.)
To nie jest przeszkadzanie w obrzędzie. Tylko przebywanie w przestrzeni publicznej w de**lnym stroju. Czy gdyby ten pan przebywał nie wiem na "masie krytycznej" pochodzie 1 majowym albo na wystawie psów rasowych To było by to przeszkadzanie ? Nie , był by to de**l przebrany za motyla na wystawie psów.
I co mu te "muislimy" zrobią ? Pobiją go ? Odnoszę wrażenie za sam jesteś własnie takim "mentalnym muslimem". Wszyscy mają cię i twoją religie i poglądy "szanować" bo jak nie to "z liścia". Gość nikomu krzywdy nie robi, chodzi sobie po ulicy w stroju motylka, ma do tego takie same prawo jak Ty chodzić w procesji i spierać religijne pieśni.
spoko jak pojawia sie ciapate w polsce to ich tolerancji naucza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nikt nie potrafił tego insekta klepnąć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie jestem głęboko wierzący,ale uważam że nie powinno się przekraczać pewnych granic
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakich granic nie powinno się przekraczać ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro nie wiesz ,to wyjaśnienia i tak nie zrozumiesz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Daruj sobie, ptysiu, osobiste wycieczki. Żadne granice nie zostały przekroczone. W przestrzeni publicznej można przebywać sobie w de**lnym stroju motylka. Tak samo jak można maszerować ze "świętym obrazem" i śpiewać religijne pieśni. Przekroczeniem granic było by jak by wam "motylek" wlazł do kościoła w trakcie nabożeństwa. Wtedy mieli byście prawo go wyrzucić. Bo kościół jest "wasz", ale ulica już do was nie należy. Jest jest wspólna. I przebywać na niej możecie i wy i "motylek"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a pierdział byś w teatrze też nie jest zabronione, ale nie wypada to sprawa dobrego wychowania
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czy nie jest zabronione. Teatr ma swój regulamin. Natomiast tu nie mamy do czynienia z teatrem tylko z ulicą. Naprawdę nie widzisz różnicy? Ten człowiek przebrał się za motylka, nie przekroczył zasad dobrego wychowania. Wyszedł sobie w de**lnym stroju na ulice, nie ma w tym żadnego przekroczenia granic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli w teatrze ulicznym można pi******ć ,nie ważne co można a czego nie ,chodzi o to co wypada a co nie.I jeszcze sprawa jak to nazwałeś de**lnego ubrania ,jak ktoś ubiera de**lne ubranie to pewnie jest de**lem i nie powinien biegać po ulicy między ludzmi bo może wpadnie mu pomysł że skoro jest motylkiem to zapyli sobie na przykład panią Róże na przystanku MPK
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Troche przesadził ale każdy niech ocenia według siebie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Katolikiem nie jestem, za klerem nie przepadam, ale to wg mojej oceny to naruszenie dobrego smaku i przeszkadzane w obrzędzie (wg prawa to nie jest ok.)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest przeszkadzanie w obrzędzie. Tylko przebywanie w przestrzeni publicznej w de**lnym stroju. Czy gdyby ten pan przebywał nie wiem na "masie krytycznej" pochodzie 1 majowym albo na wystawie psów rasowych To było by to przeszkadzanie ? Nie , był by to de**l przebrany za motyla na wystawie psów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
proponuje wyslanie na badania psychiatryczne- najlepiej w zamknietym zakladzie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to nie jest żaden gej ani transwestyta więc już na wstępie dyskusja o tolerancji jest spalona
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaa... a chłop w czarnej s**ience owinięty firanką to jest OK?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Że nikt go z liścia nie pociągnął, niech tak wystartuje jak będą u nas muslimy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co mu te "muislimy" zrobią ? Pobiją go ? Odnoszę wrażenie za sam jesteś własnie takim "mentalnym muslimem". Wszyscy mają cię i twoją religie i poglądy "szanować" bo jak nie to "z liścia". Gość nikomu krzywdy nie robi, chodzi sobie po ulicy w stroju motylka, ma do tego takie same prawo jak Ty chodzić w procesji i spierać religijne pieśni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to zakłócanie obrzędów religijnych nie jest karane ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane